poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Kraków: bliżej do Muzeum

Właśnie znalazlam na stronie Wrota Malopolski informację, która dobrze wróży przyszlości Muzeum Sztuki Wspólczesnej w KRK.
Zarząd Województwa Małopolskiego podjął w sierpniu uchwałę w sprawie wyboru do dofinansowania projektu pn. "Utworzenie Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie". Muzeum otrzyma dotację z Funduszy Europejskich wysokości 35 701 737,00 - przy całkowitej wartości projektu 71 225 343,08.

czwartek, 27 sierpnia 2009

20 mgnień wolności

Przepraszamy za wakacyjną przerwę. Wracamy z około-urlopowymi zdjęciami wystawy 20 mgnień wolności w Instytucie Sztuki Wyspa.



Hubert Czerepok, Riots 3, 2009 - na wejściu.



praca Rafała Jakubowicza z lightboxem i video ARBEITSDISZIPLIN (2002) świetnie koresponduje z znajdującym się naprzeciw video Mirosława Bałki z zimowej wyprawy do Brzezinki



Z boku dwa lightboxy Leszka Knaflewskiego z serii Killing me softly (2007):



I tuż obok, w podobnej konfiguracji, po przeciwległych końcach pomieszczenia Horyznont Grzegorza Klamana i Nagłe załamanie się rynku reklamowego Karoliny Kowalskiej.





Praca Zorki Wollny Mieszkam w IKEI - foto i video:





Od lewej: Marek Sobczyk Czerwone pantofelki (2009), Joanna Maltańska bez tytułu (2009) i Jarosław Modzelewski Arosław po komunii (2009), po środku video instalacja Jaro Dufka z 2009.




W rogu kalendarz Tworzywa i prace Tomka Kopcewicza:



A to już po prostu cudowny budynek IS Wyspa:



Jednocześnie w Wyspie można oglądać wyniki sierpniowych warsztatów poruszających kwestię wolności prowadzonych przez Danielę Deutelbaum i Jaro Dufka z Czech.



Niestety nie udało się nam załapać na wycieczkę Subiektywną Linią Autobusową (projekt Grzegorza Klamana) - straszne tłumy, wyjazdy trzeba koniecznie rezerwować wcześniej, a z tego co słyszeliśmy od uczestników warto!

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Twożywo do słuchania

Tak, tak tym razem panowie tworzący duet Twożywo , zamiast charakterystycznych wypowiedzi graficznych, przygotowali spoty dźwiękowe.
Tytuł projektu, przygotowanego dla Muzeum Powstania Warszawskiego to 5 minut i 44 sekundy - tyle czasu trwa 10 spotów prezentowanych miedzy 25lipca i 9sierpnia w przestrzeni publicznej stolicy, min. w sklepach i autobusach.
Krótkie informacje dźwiękowe wykorzystują język reklamy, by mówić o rzeczach znacznie ważniejszych niż promocje i wyprzedaże.
Eksperyment udany, zresztą posłuchajcie sami - spoty można ściągnąć tu.

wtorek, 11 sierpnia 2009

Mural Bartka Materki w Muzeum Powstanie Warszawskiego

Wczoraj malarz zakończył prace nad muralem. Mural jest intymny i zupełnie cywilny.
Statyczny kadr, dwie postaci; mężczyzna przy goleniu, na drugim planie patrząca na niego kobieta.

Foto: Kukba Kamiński

Kiedy myślałem o projekcie dla muzeum, zależało mi, żeby uniknąć patosu, martyrologii i politycznego bełkotu. Przejrzałem sporo zdjęć z powstania i im więcej się dowiadywałem, tym bardziej przytłaczała mnie skala tego wydarzenia - opowiadał wczoraj dziennikarzom Materka - nie było mowy żeby się z tym w jakikolwiek sposób zidentyfikować wiec zdecydowałem, że zrobię rysunek, w pewnym sensie, o swoim "doświadczeniu" powstania.
Jako dziecko oglądałem "Godzinę W", a później "Kanał", przez kadry z tych filmów widzę Powstanie Warszawskie. "Kanał" obejrzałem teraz ponownie i wyciąłem kadr z początkowej części filmu. Korab się goli - szykuje, do desperackiego kroku w obronie własnej godności jako człowieka. Moim zdaniem jeśli się spojrzy na powstanie jako cywilna niezgodę na upokorzenie, to tracą wagę dywagacje o jego historycznej sensowności.

Foto: Archiwum

Wykorzystana przez Materkę scen z filmu „Kanał” Andrzeja Wajdy jest pełna napięcia, tak jak rozedrgane linie tworzące rysunek. Para ludzi przedstawiona na muralu to dwójka powstańców, którzy za chwilę wezmą odział w akcji przedostania się z okrążonego przez Niemców Mokotowa do Śródmieścia. Ta zwyczajna sytuacja przypomina o ludzkim wymiarze historycznych wydarzeń i jest bardziej poruszająca niż dramatyczna scena walki.

Agnieszka
Szulejewska z Muzeum Powstania Warszawskiego tłumaczyła, że zaproszenie Bartka Materki do wykonania pracy zbiegło się z zakończeniem obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, ponieważ chciano by tym razem powstał mural, który będzie miał bardzo osobisty charakter.

środa, 5 sierpnia 2009

Finisz pracy na Portowej

Już jutro otwarcie wystawy SORROW CONQUERS HAPPINESS (OFF Festival 2009, ul. Portowa 6, Mysłowice, od czwartku, 6 sierpnia 15.00 do niedzieli, 9 sierpnia 10.00).

Przed 20.00 zapraszamy na filmy, a później będzie bardzo muzycznie. W trakcie wieczoru na Portowej zagrają: DJ set SJON SJAN i DJ KRIME, a w godzinach nocnych zapraszamy na koncert TROPAJNA (miejsce: Trójkąt Trzech Cesarzy).

---

Artyści biorący udział w wystawie: Johanna Billing, Agnieszka Brzeżańska, Jesper Just, Joanna Rajkowska, Salla Tykkä.

W opuszczonym mysłowickim magazynie przy Portowej 6 powstanie rozciągnięte w czasie kino wzorowane na kinach grindhouse'owych z lat 60. i 70. Dostępny dla publiczności 24h/dobę 3 godzinny, zapętlony set filmowy koncentruje się wokół pojęcia rozpaczy, porażki, wyczerpania czy melancholii we współczesnych pracach video oraz wokół ich rozmaitych związków z muzyką, paradoksalnie stanowiąc przestrzeń chill out dla festiwalowej publiczności.


fot. Kasia Maniak


fot. Kasia Maniak


fot. Kasia Maniak


kadr z filmu Jespera Justa Something to love, fot. Kasia Maniak

wtorek, 4 sierpnia 2009

Estetyczne haiku Agnieszki Brzeżańskiej

O Agnieszce Brzeżańskiej pisałam niedawno w kontekście jej wystawy VENUS CONJUNCT w berlińskiej galerii Kamm.


Agnieszka Brzeżańska, fot. S.Rogiński

W Mysłowicach pokażemy serię krótkich filmów artystki z cyklu Music and Dance (2006-2008). Nawiązuje on wyraźnie do konstrukcji japońskiego haiku, co jest zapewne konsekwencją azjatyckiej edukacji artystki (ukończyła Tokyo National University of Fine Art and Music). Poetyckie, bezpretensjonalne miniatury z ogromną wrażliwością łączą obraz i muzykę w jedną, spójną całość. Niezwykła jest łatwość, z jaką Agnieszka Brzeżańska akumuluje emocje w swoich filmowych pracach z serii Music and Dance tworząc wrażeniowo-wizualną kolekcję z prostych spostrzeżeń, zwyczajnych przedmiotów i codziennych sytuacji. Warto też wspomnieć o muzyce niektórych z tych impresji napisanej przez Marka Raczkowskiego.


Agnieszka Brzeżańska, Broken Arm Dance

Program SORROW CONQUERS HAPPINESS wystawy-kina to 3 godzinny pokaz. Między 6 a 9 sierpnia będzie można obejrzeć prace albo za jednym posiedzeniem - dla wytrwałych, albo podzielić sobie tę przyjemność na 3 dni.

Jesper Just – ok. 63’
Bliss and Heaven (2005) 10’05’’
A Fine Romance Trilogy (2004): The Sweetest Embrace of All, No Man Is An Island II, A Fine Romance – 15’22’’
Something lo love (2005) – 9’48’’
Vicious undertow (2007) – 10’00’’
A question of silence (2008) – 6’18’’
A voyage in Dwelling (2008) – 11’11’’

Salla Tykka – ok. 21’
Lasso (2000) – 3’48’’
Thriller (2001) – 6’50’’
Cave (2003) – 9’58’’

Johanna Billingok. 45’30’’
Missing out (2001) – 9’29’’
You don’t love me yet (2003) – 7’49’’
This is How we Walk on The Moon (2007) – 28’

Joanna Rajkowska – ok. 16’49’’
Spacer (2007) – 16’49’’

Agnieszka Brzeżańska – ok. 33’
Music and Dance (2006-2008) – 33’

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Spacer Rajkowskiej

Joanna Rajkowska (1968 r.) studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Mieszka w Warszawie, choć najczęściej jest „w drodze” pomiędzy kolejnymi researchami, projektami i spotkaniami z ludźmi.


Joanna Rajkowska

Staszek Ruksza, współkurator wystawy Sorrow Conquers Happiness pisał:
Joanna Rajkowska jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i ważnych polskich artystek ostatniej dekady. W swoich pracach wielokrotnie podejmuje, niejednokrotnie prekursorsko w Polsce, zagadnienia przestrzeni publicznej czy estetyki relacyjnej (np. 22 zlecenia, Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich, Dotleniacz, Linie lotnicze). Porusza tematy mniejszości, przemocy, traumy, historii czy pamięci (np. Azyl dla uchodźców w Uhyst, Camping Jenin, Minaret, Maja Gordon jedzie do Chorzowa). Nie odżegnuje się od politycznego zaangażowania, aktywizmu, czego przykładem mogą być jej ostatnie działania w związku z izraelską okupacją Strefy Gazy (teksty, spotkania) oraz współpraca ze środowiskiem Krytyki Politycznej.


Joanna Rajkowska, Spacer

Prezentowany w mysłowickim kinie film
Spacer oparty jest o akcję przeprowadzoną przez artystkę w 2007 roku z udziałem środowiska KP. Rajkowska zabrała ze sobą 10 osób na spacer po Warszawie. Uczestnicy mieli kaptury na głowie, uniemożliwiające widzenie i orientację w przestrzeni oraz słuchawki na uszach transmitujące nieco zmodyfikowane dźwięki z otoczenia. Trzymali się za ręce, tworząc szereg, rozbijany napotkanymi przeszkodami. Joanna Rajkowska mówiła o swojej projekcie: Najistotniejszy w tej akcji był stan bezbronności. Moment, w którym ludzie nie wiedzą jak się zachować i co robić, kiedy każdy musi wymyślać jakieś gesty lub instynktownie zareagować na sytuację, dla której nie ma kodów, która nie jest związana z żadnymi rytuałami czy skryptami. Potrzeba odwagi, żeby na taką sytuację się zdecydować, odsłonić się. Wtedy ludzie zaczynają w pewnym sensie budować od nowa relacje, dotykać się w odsłonięte miejsca. Zdarzają się niezręczności, niektórzy się boją. I wtedy, wydaje mi się, że są naprawdę ludźmi. Ścieżka dźwiękowa filmu powstała we współpracy z Marcinem „Emiterem” Dymiterem.


Joanna Rajkowska, Spacer

Spacer Rajkowskiej koresponduje z filmami Johanny Billing, przede wszystkim z This is How we Walk on the Moon, który będzie można obejrzeć w Mysłowicach. Obie prace stawiają zaproszonych przez artystki ludzi, w sytuacji której nie mieli okazji się wcześniej znaleźć. W Rajkowskiej jest to tytułowy spacer wymagający zaufania i odwagi. Stworzyła sytuację, w której zwykły spacer po mieście, które wszyscy znają na pamięć, zmienił się w walkę z własnymi instynktami.


Joanna Rajkowska, Spacer

Billing natomiast zaprosiła grupę znajomych muzyków na całodzienną wycieczkę jachtem. Widzimy przygotowania na lądzie, moment podróży, aż do osiągnięcia celu – Firth of Forth Rail Bridge, most łączący Edynburg z Hrabstwem Fife. W pewnym sensie stawiają oni pierwsze kroki na tym całkowicie nieznanym dla nich terytorium jakim jest żeglowanie. Tytuł filmu nawiązuje do piosenki amerykańskiego eksperymentalnego muzyka Arthura Russella z lat 80. Johanna wykonuje wspólnie z swoimi współpracownikami interpretację tego utworu.


Joanna Rajkowska, Spacer

niedziela, 2 sierpnia 2009

Salla Tykkä - tajmnicze przyjemności

W Mysłowicach na Na OFF Festivalu 2009, w ramach naszego 24h kina pod hasłem Sorrow Conquers Happiness, po za wspominanymi już na blogu Jasperem Justem i Johanną Billing zobaczycie również filmy Salli Tykki.
Salla Tykkä jest jedną z najbardziej znanych, współczesnych, fińskich artystek.
Jej międzynarodowy debiut miał miejsce na Biennale w Wenecji w 2001. Pokazany tam film „Lasso” (2000) wzbudził duże zainteresowanie publiczności i rozpoczął serię zagranicznych prezentacji Salli w galeriach i na filmowych festiwalach.
„Lasso” - krótki, 7 minutowy film o nieskomplikowanej narracji działa na emocje z ogromnym impetem. Niepokoi i wzrusza. W pierwszym momencie trudno się właściwie zorientować dlaczego. Co takiego łamie naszą codzienną obojętność? Jakiej techniki używa artystka, by ruchomym obrazem, w galerii (!), doprowadzić do płaczu? Bo niektórzy krytycy piszący o filmie przyznawali się - że ku ich własnemu zdziwieniu - w czasie projekcji łzy stanęły im w oczach..
Najprościej można ten fenomen przypisać atmosferze, którą w kinie określilibyśmy jako melodramatyczną, jednocześnie trudno opisać, którykolwiek film Tykki jako melodramat.

„Lasso” (2000)

„Lasso” jest pierwszą z prac, które w kolejnych latach utworzyły tryptyk filmowy zatytułowany „Cave” (kolejne to „Thriller” (2001) i „Cave” (2003)). Cała trylogię pokażemy w tym roku w Mysłowicach.

Salla tworzy filmy, które w wyraźny sposób odwołują się do klasyki światowego kina, ale bardziej przypominają krótkie opowieści niż fabularne, pełnometrażowe produkcje.
Sama artystka przyznaje, że jako filmowiec pracuje w sposób instynktowny i podświadomy.
Nie tworzy zamkniętych, narracyjnych historii, ale za pomocą obrazów i muzyki konstruuje niezwykle spiętrzenia emocjonalne wokół zwyczajnych historii.

Thriller (2001)

Filmy takie jako Lasso (2000), Thriller (2001), Cave (2003) są niezwykle realistyczne wizualnie i jednocześnie oniryczne. Wielką rolę grają tu cisza i ‘nieobecność’, akcja przebiega w niewyjaśnionych okolicznościach, sytuacje pozostają niedopowiedziane, a powiązania bohaterów niejasne.

Thriller (2001)

Salla Tykkä nawiązuje w bardzo wyrafinowany sposób do różnych gatunków kinowych. Istotne są tu związki muzyki, rekwizytów i scenografii z historycznymi produkcjami z Hollywood.

Cave (2003)

Muzyka nawet, jeśli nie możemy ustalić jej pochodzenia jest dla widza znajoma. W filmie Lasso (2000) odwołującym się do tradycji spaghetti westernów pojawiają się fragmenty ścieżki dźwiękowej autorstwa Ennio Morricone z „Once Upon a Time In the West” (1969) Sergio Leone.
Dla kontrastu w zrealizowanym w konwencji SF Cave (2003) słyszymy soundtrack, skomponowany przez Toto i Briana Eno, z innego kultowego filmu – Dune (1984) Dawida Lyncha.
Oglądając "Thriller" warto natomiast przypomnieć sobie fim Johna Carpentera "Halloween" (1978).

Tykkä tworzy filmy, które wymagają od widza wiedzy i zaangażowania, jednocześnie nie jest nachalna w swoich wymaganiach, dla tych którzy nie znają licznych kontekstów i nawiązań świadomie wykorzystywanych przez artystkę, trylogia będzie poprostu wielką (aczkolwiek nieco tajemniczą) wizualną przyjemnością.

sobota, 1 sierpnia 2009

Robert Kuśmirowski muzycznie


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

To właśnie w Mysłowicach, na ul. Portowej 6 w niedzielę, 9 sierpnia o 15.00 tym razem ZAGRA! Robert Kuśmirowski.


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

Jak można się spodziewać po Kuśmirowskim koncert będzie muzyczno-wizualnym zjawiskiem.
Robert już wcześniej miał okazję grać, m.in. jako Kusmirnov występował w Lublinie w trakcie Nocy Kultury 2007. Był to wówczas industrialno-transowy koncert ubarwiony feerią świateł i pokazów multimedialnych. Co będzie się działo w Mysłowicach przekonacie się już za tydzień! Wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć Kuśmirowskiego w innym kontekście - zapraszamy.


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

Przygotowania trwają...


niegdyś hotel i restauracja dla żeglarzy śródlądowych, fot. Kasia Maniak


Aleksandra Pudełko - dyrektoraka Miejskiego Centrum Kultury w Mysłowicach i M. Mleczko, fot. Kasia Maniak


na szczęście internet jest wszędzie, fot. Kasia Maniak


wnętrze!, ale przed otwarciem jeszcze się zmieni


Mysłowickie smaczki, fot. Kasia Maniak