Od dawna mam ochotę przedstawić intrygujące fotografie pochodzącej z USA artystki Ariany Page Rusell - ich uroda na pierwszy rzut oka balansuje na granicy przeestetyzowania (mam na myśli zwłaszcza 2 ostatnie zdjęcia.
Sytuacja jaka towarzyszyła powstaniu prac Rusell nie jest jednak tak banalna jak mogło by się wydawać. Estetyczne, geometryczne wzory nie są upiększającym makijażem.
Artystka cierpi na zaburzenia systemu immunologicznego, które powodują hipernadwrażliwość skóry - schrzenie to zwane jest dermatografią. Podrapana skóra natychmiast puchnie, nabiera czerwonego odcienia, który utrzymuje się przez ok. pól godziny.
Ariana Page Rusell postanowila wykorystać przypadlość, która nastręcza cierpiącym na nią osobą wielu przykrości i stworzyć cykl cieszących się dużą popularnością prac, o których więcej możecie przeczytać na jej stronie www.

środa, 18 listopada 2009
Fotografie Ariany Page Rusell. Piękne?
piątek, 13 listopada 2009
Nowe muzea sztuki wspólczesnej - dyskusja trwa
18 listopada w Krakowie odbędzie się zorganizowana przez Sekcję Polską Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki AICA dyskusja panelowa „Nowe muzea sztuki współczesnej w Polsce – program, publiczność, edukacja”.
W trakcie spotkania zostanie przedstawiona aktualna sytuacja muzeów i kolekcji sztuki współczesnej w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu oraz idea powołania Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej.
Najgorętszym tematem będzie prawdopodobnie kwestia krakowskich instytucji, a szczególnie atmosfera wokół powstającego w dawnej Fabryce Schindlera Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
W październiku br. został wystosowany apel do prezydenta Majchrowskiego o rozpisanie otwartych i rozstrzyganych przez ekspertów konkursów na stanowiska dyrektorów: Bunkra Sztuki i powstającego na krakowskim Zabłociu Muzeum. Pod apelem znajduje się aktualnie lista 300 nazwisk osób związanych ze środowiskiem kultury.
Rozmowy prowadzone przez Obywatelski Komitet na rzecz przejrzystości w polityce kulturalnej Krakowa trwają – działania komitetu o reakcje mediów można śledzić pod adresem: inicjatywa2009.blogspot.com
Warto też przeczytać dzisiejszy tekst Romana Pawlowskiego w GW o wymownym tytule „Konkurs, czy dyktat ministra” oraz jego wywiad z Andą Rottenberg i komentarz Doroty Jareckiej.
Dyskusja „Nowe muzea sztuki współczesnej w Polsce – program, publiczność, edukacja”odbędzie się w godzinach 17.00-19.30 w sali konferencyjnej Auditorium Maximum UJ w Krakowie (ul. Krupnicza 22, II piętro).
W spotkaniu udział wezmą: Mirosław Bałka, Marta Deskur, Tomasz Gryglewicz (przewodniczący Rady Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej), Dorota Jarecka („Gazeta Wyborcza”), Piotr Krajewski (dyrektor artystyczny Międzynarodowego Biennale Sztuki Mediów WRO), Dorota Monkiewicz (wicedyrektor ds. Muzeum Współczesnego we Wrocławiu), Agnieszka Morawińska (dyrektor Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” w Warszawie), Joanna Mytkowska (dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie),
Maria Anna Potocka (dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej „Bunkier Sztuki” w Krakowie),
Wilhelm Sasnal, Hanna Wróblewska (kurator Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” w Warszawie), spotkanie poprowadzi Andrzej Szczerski (prezes Sekcji Polskiej AICA).
środa, 28 października 2009
Cascade w Erywaniu odnowione
Zachodnia prasa coraz częściej informuje o powstającej nowej instytucji w Armenii. 7 listopada 2009 w Erywaniu odbędzie uroczyste otwarcie Cafesjian Center for the Arts. Mieści się ono w centrum stolicy Armenii, miejscu dobrze znanym lokalnym mieszkańcom tzw. Cascade.
Jest to kompleks zaprojektowany przez Alexandra Tamanyana (1878–1936), który chciał połączyć północną część miasta z centrum szeroką przestrzenią zieleni z wodospadami i ogrodami. Plan został zapomniany, aż do lat 70. kiedy został zrewidowany przez głównego architekta miejskiego Jima Torosyana. Oryginalny plan otrzymał wówczas kilka nowych elementów m.in. monumentalne schody.
Sowieckie władze rozpoczęły budowę w latach 80. ale po trzęsieniu ziemi w 1988 roku roboty ustały, a wkrótce potem, w 1991 roku rozpadł się Blok Wschodni, co dopełniło sprawę. Cascade przez wiele lat było miejscem odrzucanym jako relikt poprzedniej epoki. Dopiero w 2002 roku Gerard L. Cafesjian, we współpracy z lokalnymi władzami podjął się renowacji kompleksu. Po 7 latach odbędzie się uroczyste otwarcie.
Cały kompleks ma ok. 13 000 m2, w tym przestrzeni wystawienniczej ponad 1 100 m2. Mieszczą się w nim Visitor Center, Museum Store i Special Events Auditorium. Kolekcja Cefesjiana będzie umieszczona w centrum. Miejsce ma potencjał, jestem bardzo ciekawa jak będzie się kształtował jego program.
Więcej o nowej instytucji tutaj.
Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej Cafesjian Center for the Arts.
piątek, 23 października 2009
Eliasson w Kopenhadze
Olafur Eliasson, który w 2007 roku razem z norweskim architektem Kjetilem Thorsenem przygotował Serpentine Pavilion (zapraszam do obejrzenia pawilonów z innych lat tutaj) znowu będzie projektował.
2007 Serpentine Pavilion nocą
Burmistrz Kopenhagi Ritt Bjerregaard poprosił Eliassona o zaprojektowanie w centrum stolicy mostu nad Christianshavn Kanal. Most połączy przestrzeń zdominowaną przez biurowce projektu Henninga Larsena z terenem przy siedzibie producenta cukru – firmą Danisco. Opisując swoje plany Eliasson mówił, że chciałby, aby piesi przechodząc przez most byli jak najbliżej wody, a struktura ma być częściowo transparentna. Niestety jeszcze nie opublikowano planów tej, wartej 25 mln duńskich koron, budowy. Czekamy na wizualizacje.
wtorek, 20 października 2009
Uważajcie na skrzynki pocztowe
Dziś już po raz drugi dostałam dziwnego maila od polskiej artystki z informacją, że jest za granicą i została okradziona i prosi o przelew a pieniądze odda po powrocie do Polski.
Tak jak do Artura Żmijewskiego ktoś włamał się na skrzynkę Karoliny Kowalskiej. Uważajcie, sprawa jest bardzo uciążliwa. Ludzie faktycznie na te maile reagują, a wy na swoją skrzynkę nie będziecie mogli wejść, nawet żeby wyłaś sprostowanie. W przypadku Karoliny ktoś nawet zaalarmował polską ambasadę.
poniedziałek, 19 października 2009
Fotografia północy
Specjalnie dla Artaktualiów, pod wpływem swoich zainteresowań i otaczającej nas aury Kasia Maniak przygotowała tekst o trzech skandynawskich fotografkach. Polecamy.
"Fotografię północy" określa się jako melancholijną, może ze względu na określony klimat i krajobraz, poruszającą zagadnienia wyobcowania, izolacji, życia wewnętrznego jednostek i międzyludzkich relacji. Wśród prac prezentowanych przeze mnie fińskich artystek można odnaleźć cechy charakterystyczne dla prac skandynawskich autorów: czystość, czasami wręcz surowość ujęcia, skupienie i niebywale duży ładunek emocjonalny.
Eija Liisa Ahtila to uznana fińska artystka, której prace były prezentowane m.in. na Biennale w Wenecji, w Tate Modern w Londynie, w Neue Nationalgalerie w Berlinie. Porusza się w obrębie sztuki filmowej i fotografii. Jak sama mówi, przedstawia ludzkie historie i dramaty, często symultanicznie prezentowane na umieszczonych obok siebie ekranach, co poszerza interpretację o refleksję nad samym medium. W swoich pracach fotograficznych przedstawia wykreowane sytuacje, które dotyczą uniwersalnych problemów i zjawisk. Proste i codziennie wykonywane narzucają wielowątkowy odbiór, stają się bardziej rzeczywiste i bliższe od "rzeczywistości", sprawiają, że zastanawiamy się m.in. nad osobami, których na zdjęciu nie widać, a być może są obok. Najważniejsze wątki poruszane przez artystkę to międzyludzkie relacje, emocje, komunikacja, indywidualne historie, zagadnienia osobowości, jej granic i dezintegracji.
Świat kobiety z fotografii Athili jest wynikiem wzajemnych, wielotorowych wpływów wzbogacających prywatne doświadczenie. Nie ma prostych historii.
Eija Liisa Ahtila, Closed door
Eija Liisa Ahtila, Laugh
Eija Liisa Ahtila, Support
Elina Brotherus to kolejna światowej sławy artystka fińska, posługująca się medium fotografii. Często tworzy autoportrety; ponieważ posługuje się techniką analogową na wielu zdjęciach trzyma w ręku wężyk spustowy, komunikując "robię zdjęcie, wiem co robię".
Elina Brotherus, Der wanderer 3
W najbardziej znanym cyklu The New Painting sięga do tradycji malarstwa europejskiego, powielając schematy z płócien m.in. Tycjana, Rafaela, Friedricha, Eych’a, Gaugina. Artystka umieszczając swą postać na obrazach paradoksalnie nie mówi za wiele o sobie, lecz proponuje odbiorcy podróży w głąb siebie. Odwrócona do widza plecami zaprasza do patrzenia w tym samym kierunku, jednak celem nie jest podziwianie krajobrazu lecz dogłębna introspekcja. Niezwykle ważna przestrzeń, często niekończąca się linia krajobrazu, stanowi tło dla człowieka i jego relacji z samym sobą i innymi. Wrażenie wyobcowania i samotności, tak silnie wyczuwane w fotografiach, jest powiązane z chwilą zatrzymania, refleksji, skierowania się ‘do wewnątrz’.
Elina Brotherus, Femme dans la baignoire
Natomiast gdy na fotografiach pojawia się para i artystce towarzyszy mężczyzna, na pierwszy plan wysuwa się ich wzajemna relacja. Niezwykle ciekawy wydaje się właśnie ten wątek poruszony w niektórych pracach Brotherus.
Elina Brotherus, L'Artiste et son modele
W fotografii przedstawiającej siedzącego mężczyznę, nieśmiało zasłaniającego swą nagość i stojącą obok, pewną siebie Elinę dochodzi do odwrócenia tradycyjnych ról układu artysta - model. Brotherus znalazła się w roli dominującej, to ona panuje nad nagim modelem. Mężczyzna pozostaje bezbronny, osamotniony i zagubiony w kolejnym obrazie, gdy leży skulony, w pozycji embrionalnej. W pracach artystki pojawia się także, chodź niezwykle rzadko, motyw intymności we dwoje, gdy mężczyzna suszy kobiecie włosy, gdy się dotykają. We wcześniejszych realizacjach postać kobiety-artystka szuka bliskości w kontakcie z gumową lalką i psem. Jednak przeważająca część prac artystki to jej autoportrety, dotykające zagadnień izolacji, samotności, indywidualnej kontemplacji.
Elina Brotherus, Nu couché
Salla Tykkä znana dzięki twórczości video, międzynarodową sławą osiągnęła po Biennale w Wenecji, gdzie zaprezentowała film Lasso. Fotografie artystki są ściśle powiązane z działalnością filmową, dotykają tej samej tematyki, są wstępem lub kontynuacją poruszanych wątków, tak jak w cyklu black water przedstawiającym podwodną grę w rugby, pojawiającą się także w filmie Zoo. Zdjęcia Tykki uderzają w czułe punkty kobiecości, bo to kobieta jest głównym podmiotem i przedmiotem jej zainteresowania. Poruszany w filmach Thriller i Lasso temat drogi do dorosłości, dojrzałości seksualnej i momentu odkrycia, można odnaleźć w cyklu fotografii ani. Kolejne zbliżenia twarzy młodej dziewczyny to studium nastroju, łza na twarzy Ani to prawdopodobnie znak emocjonalnych i psychologicznych komplikacji, problemów inicjacji, przejścia. Ani znajduje się na etapie granicznym, między dzieciństwem a kobiecością.
Salla Tykkä, Ani
Relacje ‘wnętrze/to co na zewnątrz’, ‘publiczne/prywatne’ to kolejny ważny temat poruszany przez artystkę. Cykl pain, pleasure, guilt (przedstawiający m.in. kobietę schowaną za zasłoną, czy przykrywającą się futrem) jak przyznaje autorka, stał się ważnym momentem w rozważaniach nad związkami zachodzącymi między dwoma krańcami dychotomii. Okno to bariera, symbol odgrodzenia, ale i przejścia. Panuje nastrój samotności, pragnienia ucieczki i wyzwolenia, może z ograniczających emocji. Problematyczne staje się rozgraniczenie na to, co jest bólem, co przyjemnością, a co winą.
Salla Tykkä, Pain, pleasure, guilt
Tematykę gender, ról kobiety w społeczeństwie i szeroko rozumianej walki odnajdujemy w filmie Power. Kwintesencją tych zagadnień staje się obraz american dream. Czysty w formie i uderzający w treści. Czy krew na piersi oznacza ograniczenia, przegraną i cierpienie czy ‘tylko’ szczególną kondycję, charakterystykę kobiecości i wolę walki? W obrazach power pojawia się podobny wątek. Dwu zdjęciowy cykl obejmuje fotografię mężczyzny trzymającego w rękach przedmioty, które pozostawiły ślad na kobiecych piersiach i same zostały nimi naznaczone. Podwójna zależność rodzi pytania o to, co jest siłą, a co słabością, i jak jedno wynika z drugiego.
Salla Tykkä, Power
Salla Tykkä, Power
Cykl sic, more sick, the sickest one obejmuje trzy zdjęcia. Na pierwszym przedstawiona jest kobieta siedząca w restauracji, ‘niewinność’ zdjęcia burzy ledwo widoczna krew wypływająca z ucha. Drugi obraz to wizerunek kobiety w sali szpitalnej. Trzeci – ‘najbardziej chora’ – to postać kobiety w podkoszulku z napisem ‘girl’. Zdjęcia te są odpowiedzią na zagadnienia rozmaiciej rozumianej choroby, czy przewrotnie pojmowanej ułomności. Wachlarz odczytań jak zawsze pozostaje szeroki, ograniczony jednak przez sposób postrzegania kobiecości według artystki.
Salla Tykkä, sic, more sick, the sickest one
Salla Tykkä, sic, more sick, the sickest one
Salla Tykkä, sic, more sick, the sickest one
czwartek, 15 października 2009
Aktualia
Zapraszamy wszystkich na jutrzejszy pokaz ART IN CINEMA IN TOUR w Lublinie.
Dzięki współpracy z Galerią Białą, zobaczycie 12 filmów 7 artystów - 90 minut z polską sztuką video o godz. 17.00 w Centrum Kultury w Lublinie na ul. Peowiaków 12 (Sala Nowa).
Mamy tylko nadzieję, że nie nastąpi ostateczne załamanie pogody i dotrzemy na miejsce bez przygód :)
Szczegóły na stronie Galerii Białej - http://www.free.art.pl/biala/
i na stronie Fundacji No Local - http://www.nolocal.org/pl/projekty/aktualne/art-in-cinema-in-tour/
środa, 14 października 2009
Sosnowska rozebrana
Rzeźba Moniki Sosnowskiej, która miała zapewnić mocne uderzenie na otwarciu tegorocznych targów Frezie została zdemontowana wczoraj w nocy na prośbę artystki. Projekt, stworzony w ramach Frezie Project, miał być betonowym monolitem, który rozbił się w rogu targowego namiotu.
fot. ze strony the Art Newspaper
Po zainstalowaniu rzeźba okazała się zbyt dosłowna i nie zadowoliła samej artystki. Jak powiedział dla the Art Newspaper Neville Wakefield, kurator Frieze Project, zaznaczył, że rzeźba będzie obecna jako koncept – w postaci śladu w namiocie.
Tego typu decyzja wymaga odwagi i ze strony artystki, i kuratora. Cieszymy się, że kuratorzy nie pozostają jedynie pod wpływem ekonomicznych czynników i to sztuka jest nadrzędną wartością.
Więcej można przeczytać na stronie gazety tutaj.
poniedziałek, 12 października 2009
BAŁKA w TURBINE HALL
Takim nagłówkiem zaczynały się dziś liczne artykuły prasowe w dziennikach w całej Europie, a szczególnie na Wyspach i w Polsce.
Mirosław Bałka pokazał dziś długo oczekiwaną instalację
"How it is" (tytul inspirowany utworem Samuela Becketta) w Turbine Hall w londyńskiej Tate Modern.
Strona poświęcona projektowi






Więcej szczegółów dotyczących historii ekspozycji w Hali Turbin w Tate Modern w tekście Doroty Jareckiej pisanym jeszcze przed otwarciem pokazu Mirosława Bałki ( do dnia otwarcia artyści są zobowiązani nie ujawniać szczegółów swojego projektu).
A tu wywiad z artystą i krótki tekst o wystawie tuż po otwarciu oraz komentarze pod nim - też ciekawe, a właściwie przerażające - pokazujące jak trudno polskiej publiczności konsumować sukcesy polskich artystów współczesnych i sztukę współczesna w ogóle.
czwartek, 8 października 2009
Najlepsze kino w Europie? Krakowskie kino Pod Baranami!
Mamy świetną wiadomość - Kino Pod Baranami z którym współpracujemy w ramach projektu pod znanym już wszystkim ;) tytułem ART IN CINEMA - zostało uznane za jedno z trzech najlepszych kin w Europie!
Europa Cinemas - sieć zrzeszająca europejskie kina studyjne i arthouse'owe, co roku wyróżnia 3 kina na naszym kontynencie: za najlepsze wyniki finansowe, aktywizację środowiska młodych widzów, no i program.
Kino Pod Baranami otrzymało właśnie jedną z tych nagród i to w kategorii najważniejszej, czyli "najciekawszy program".
Bardzo GRATULUJEMY!
środa, 7 października 2009
Co po kongresie? Cięcia..
Sympatyczny spektakl jaki oglądaliśmy we wrześniu podczas Kongresu Kultury zakończył się przychylnym ludziom kultury podsumowaniem Ministra Zdrojewskiego.
Sama rzeczywistość, dla ludzi kultury, okazuje się po kongresie mniej przychylna o czym obszernie pisze w GW Dorota Jarecka i Joanna Derkaczew.
Naiwnym było by sądzić, że kongres natychmiast zmieni coś w kulturze, jednak tekst dziennikarek pt.: "Cięcia narodowe" traktuje nie tylko o tym co dzieje się teraz w instytucjach kultury, ale też o tym co zgodnie z możliwościami (lub niemożliwościami) będzie się tam działo (lub raczej co się nie wydarzy) w roku przyszłym.
Wygląda na to, że 2010 będzie raczej szczuplutki, nawet w porównaniu z bieżącym, który też nie należny do obfitych. Tyle na temat mecenatu państwa nad kulturą po kongresie.
czwartek, 1 października 2009
Nagrody, nagradzani i sponsorzy..
Dziś w Gazecie Wyborczej Dorota Jarecka pisze o "Spojrzeniach" - nagrodzie fundacji Deutsche Bank dla "najbardziej interesujących twórców młodej polskiej sceny artystycznej". W tym roku nominowani to: Wojciech Bąkowski, Olaf Brzeski, Bogna Burska, Wojtek Doroszuk, Anna Konik, Anna Molska i Zorka Wollny.
Tytuł tekstu - "Czekając na polskiego Turnera" - wdzięczny, ale trochę na wyrost, bo w Polsce raczej nikt nie czeka na wyniki obgryzając paznokcie, może po za nominowanymi, ani nie ekscytuje się "Spojrzeniami" ta jak na Wyspach.
Nagroda po za realną wartością pieniężną (15tys euro) nie przynosi niestety artystom nagrodzonym jakiś specjalnie ekscytujących nowych możliwości, o czym wspomina cytowany przez Jarecką Łukasz Gorczyca.
Nowe możliwości promocyjne stwarza za to sponsorowi. I dobrze, bo zainteresowanie sponsorów sztuką w Polsce to nielada wyczyn.
Jeszcze lepiej (dla nagradzanych i tych, którzy nagrodę przyznają) byłoby gdyby ów sponsoring nie sprowadzał się wyłącznie do jednorazowej, co rocznej wymiany kapitału symbolicznego sztuki na banknoty...
środa, 30 września 2009
Zmiany w Herzog & de Meuron
Harry Gugger, partner w Szwajcarskiej firmie Herzog & de Meuron, który poradził sobie z przebudową Bankside Power Station w Tate Modern, pod koniec roku opuści firmę po to by założyć własną praktykę.
Harry Gugger (po lewej) i Jacques Herzog (po prawej)
Gugger spędził w niej 19 lat, pilotując projekty takie jak Schaulager w Bazylei, Kunsthaus Aarau i Kolkata Museum of Modern Art. Jego zaangażowanie w Tate sięga 1995 roku. Według rzeczniczki Tate był kluczową postacią w tej realizacji. Obowiązki Guggera przejmie Ascan Mergenthaler, z którą będzie on pracował wspólnie jeszcze do końca roku.
środa, 23 września 2009
Elementy humorystyczne w raporcie o rynku sztuki
Dzisiaj, jak wszyscy wiedzą, rozpoczyna się Kongres Kultury. Od jakiegoś czasu na ich stornie wiszą raporty dotyczące różnych dziedzin kultury. W sumie mają prawie 5 000 stron, więc trudno się z nimi wszystkim wnikliwie zapoznać. Na początek wybrałam tylko kilka, z których największym hitem okazał się raport o rynku sztuki.
Raport ma 96 stron. Z tego 52 strony to wypis wszystkich galerii, domów aukcyjnych, antykwariatów itp. w Polsce (w cale wszystkich nie ma). Co możemy znaleźć na pozostałych 44 stronach? Otóż 10 spośród tych 44 stron to wykresy, które NAPRAWDĘ pomagają czytelnikowi zobrazować informacje pisane, takie jak np. ile procentowo sprzedaje się na polskich aukcjach malarstwa artystów rodzimych i zagranicznych (rys. 14 poniżej)
Po odjęciu 10 stron z diagramami zostaje nam 34 strony, z których kilka to informacje o ilości galerii, wypis portali i blogów o kulturze (gdzie brakuje np. portalu culture.pl), dane o najdrożej sprzedanych obrazach na polskich aukcjach w 2007 roku (ach! jak dobrze, że autorka postarała się przygotować tak aktualny na dzień dzisiejszy raport!) i cytat z Piotra Sarzyńskiego i jego subiektywnego przewodnika po galeriach publicznych i prywatnych (z błędem przepuszczonym przez autorkę, wśród najlepszych galerii publicznych wymienia Galerię Foksal by 2 linijki poniżej wymienić ponownie Galerię Foksal wśród najlepszych galerii prywatnych!!! Co dowodzi braku elementarnej wiedzy, albo niedopatrzenia, co przy tego typu publikacji nie powinno się zdarzyć).
W sumie zostaje jakieś 30 stron tekstu, który skupia się na rynku aukcyjnym - jak dobrze, że Art & Business wydaje roczniki! - a pomija handel galeryjny. Warto dodać, że w zasadzie wszystkie informacje nie wychodzą poza rok 2007 - co jest naprawdę żenujące biorąc pod uwagę, że Kongres odbywa się w 2009 roku!
Moim ulubionym momentem są informacje o:
1. strukturze prac malarskich sprzedanych w latach 1990-2006 według techniki wykonania - pozwolę sobie zacytować "Warto odnotować, że podstawowa struktura sprzedawanych obrazów według techniki wykonania nie zmienia się w latach 1991-2006, zaznacza się wzrost udziału kategorii innych technik, zwłaszcza technik mieszanych". To doprawdy WARTE odnotowania, chyba sami byśmy nie wpadli na to, że artyści już nie ucierają białek z pigmentami tak często jak kiedyś. I wspaniały wykres:
2. strukturze prac malarskich sprzedanych na polskich aukcjach według tematyki. Cytat: "Największy udział w sprzedaży aukcyjnej mają obrazy przedstawiające pejzaż (23-34% udziału w sprzedaży). Drugim popularnym tematem jest portret i autoportret (13-28%). Trzecia grupa obejmuje malarstwo rodzajowe (14-26%). Dobrze sprzedają się też kwiaty (3-6%) i martwe matury (3-5%). Udział scen historycznych, religijnych i mitologicznych w wolumenie sprzedaży nie jest znaczący (2-3%) (zob. rys. 17)"
Potraktowanie tematu obrazu jako kryterium wartego analizy w raporcie o polskim rynku sztuki przygotowanym na Kongres Kultury udowadnia tylko, że autorka wykonała ogrom pracy zbierając dużo danych statystycznych, ale w sztuce się nie orientuje zbyt dobrze i jak widać nie daje to najlepszych efektów. Może warto było zaprosić do pisania tego raportu osobę praktycznie znającą rynek.
Żarty, żartami, w raporcie jest dużo elementów humorystycznych, ale jego najważniejsze postulaty są faktycznie dość zbieżne z postulatami uczestników rynku sztuki.
No cóż, miejmy nadzieję, że sympozjum poświęcone rynkowi sztuki wniesie więcej niż raport. Zapraszamy na nie w czwartek 24 września 2009, w godz. 16:30 - 18:00.
Sympozjum 25: Rynek dzieł sztuki. Komercjalizacja i prywatyzacja w obszarze kultury. Artysta czy menager? Dzieło czy produkt?
Moderator: Andrzej Przywara
Referat: Łukasz Gorczyca
Reszta programu tutaj.
Uczestnicy: Oskar Dawicki, Maciej Gdula, Dorota Monkiewicz, Adam Szymczyk
Miejsce: Sala Seminaryjna