Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finisaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finisaże. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 kwietnia 2010

Materka w Tygodniku Powszechnym

Zazwyczaj nasze milczenie na blogu zbiega się z okresem wzmożonej pracy w wiadomej fundacji - patrz logo po lewej ;)

Tym razem pochłonęło nas zamknięcie projektu Smoleńsk 22/8 i kolejne wnioski. Wczoraj o 3 w nocy wypuściłyśmy w świat grube koperty, które dziś wylądowały instytucji właściwej ;)


Bartek Materka, Bracia, 2009, 200x200 cm, olej na płótnie

Tymczasem, tuż przed zamknięciem wystawy "Klatka" Bartka Materki w krakowskim Bunkrze Sztuki zapraszam do Tygodnika Powszechnego, w którym znajdziecie recenzję niżej podpisanej.

sobota, 1 sierpnia 2009

Robert Kuśmirowski muzycznie


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

To właśnie w Mysłowicach, na ul. Portowej 6 w niedzielę, 9 sierpnia o 15.00 tym razem ZAGRA! Robert Kuśmirowski.


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

Jak można się spodziewać po Kuśmirowskim koncert będzie muzyczno-wizualnym zjawiskiem.
Robert już wcześniej miał okazję grać, m.in. jako Kusmirnov występował w Lublinie w trakcie Nocy Kultury 2007. Był to wówczas industrialno-transowy koncert ubarwiony feerią świateł i pokazów multimedialnych. Co będzie się działo w Mysłowicach przekonacie się już za tydzień! Wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć Kuśmirowskiego w innym kontekście - zapraszamy.


Kusmirnov, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

sobota, 14 lutego 2009

"Archeologie" Lewczyński/Długosz w Kronice

31 stycznia byłyśmy w Kronice w Bytomiu na finisażu dwóch wystaw Archeologie Jerzego Lewczyńskiego i Mikołaja Długosza i Camping Joanny Rajkowskiej. Dwa świetne spotkania, dwie świetne wystawy.


Staszek Ruksza, Mikołaj Długosz, fot. P.Musiał

Archeologie Lewczyńskiego i Długosza to wystawa będąca w pewnym sensie konsekwencją równoległej prezentacji Planów Grzeszykowskiej i Smagi oraz selekcji Zapisu socjologicznego Zofii Rydet z 2006 roku (Kronika). Wtedy Staszek Ruksza i Sebastian Cichocki zwracali uwagę na to, że odkryciami artystycznymi nie koniecznie rządzi linearny, chronologiczny porządek. Coraz częściej mamy do czynienia z ruchami spiralnymi, niekończącymi się powrotami, regresami i skokami, wiązkami zależności.


Jerzy Lewczyński, fot. P.Musiał

Teraz w Kronice można było obserwować wynik kolejnego "magnesowania" pomiędzy dwoma cyklami prac Jerzego Lewczyńskiego (Fotografia naiwna i Negatywy znalezione w Nowym Jorku oba z 1979 roku) i dwoma Mikołaja Długosza (Pogoda ładna, aż żal wyjeżdżać, 2006 i Real Foto, 2008).



Jerzy Lewczyński, Fotografia naiwna, 1979.

Zestawienie trafne. I Lewczyński, i Długosz pokazują projekcję polskiego mentalu. Fotografia naiwna to cykl uratowanych przed wyrzuceniem zdjęć z ogłoszonego w 1956 roku przez Telewizję Polską konkursu fotografii amatorskiej. Proste, naiwne tematy mają w sobie coś urzekającego. Lewczyński pisał o nich: przedstawienia takie budzą nasze zainteresowania, gdyż to, co naiwne, często uważamy za szczere i dlatego obszar naiwnej fotografii może stanowić niewyczerpane źródło wiedzy o człowieku. Ponadto można się stąd dowiedzieć o sposobach komunikowania się ludzi w społeczeństwie". Trafne w obu prezentowanych przypadkach.


Jerzy Lewczyński, Fotografia naiwna, 1979.

Fascynujące w tych znalezionych zdjęciach są opisy. Nie ważne było to, że autor czy treść. Zdumiewające są bardzo szczegółowe nie raz opisy tego w jaki sposób zdjęcia zostało zrobione, marka aparatu, parametry przesłony, czasu, czułości filmu. Jest to ciekawy zbiór materiały pokazujący w jaki sposób ludzie wyobrażali sobie fotografię kreacyjna, jak powinna wyglądać.


Jerzy Lewczyński, Fotografia naiwna, 1979.

Mikołaj Długosz posługuje się podobnym zabiegiem, tylko w jego wypadku dokonany został na socrealistycznych pocztówkach z lat 70. i 80., pochodzących ze zbiorów Krajowej Agencji Wydawniczej, ówczesnego monopolisty. Zdjęcia te zostały przez Długosza ponowie odkryte i podniesione do rangi pełnoprawnej tzw. fotografii artystycznej. Pojawiają się w tej pracy podobne wątki jak u Lewczyńskiego: kwestia autorstwa, zanikanie granicy między sztuką "wysoką", a "niską", problem "fotografii naiwnej".


Mikołaj Długosz, Pogoda ładna..., fot. Leszek Surowiec, Głogów, 1977

W pozostałych cyklach Lewczyński pokazał Negatywy znalezione w Nowym Jorku, czyli 12 ekshibicjonistycznych, niemal pornograficznych zdjęć znalezionych na tyłach któregoś z brodwayowskich teatrów, a Długosz serię "odnalezionych" na portalu Allegro.pl "cudzych" zdjęć mających na celu jak najlepsze zareklamowanie różnorodnych towarów.


Jerzy Lewczyński, Negatywy znalezione w Nowym Jorku, 1979.


Mikołaj Długosz, Real Foto, 2008.


Mikołaj Długosz, Real Foto, 2008.

O wystawie Joanny Rajkowskiej napiszę już w wkrótce. Za ewentualne literówki przepraszam, nowy netbook, muszę się przyzwyczaić do klawiatury.