Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAMIĘTAJCIE O OGRODACH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAMIĘTAJCIE O OGRODACH. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

PAMIĘTAJCIE O OGRODACH - Ogród Wizytkek cz. II

I jeszcze kilka fotografii z ogrodów klasztoru Wizytek, a raczej dokumentacja naszych prób dotarcia do miejsc, z których można je zobaczyć z poza 8 metrowego muru, o którym pisałam ostatnio. Zdjęcia dokumentują jedną z wycieczek organizowanych przez nas, w ramach projektu "Pamiętajcie o Ogrodach" prowadzonych przez kolektyw przewodnicki Insiders.


Wchodzimy do jednej z kamienic na pl. Biskupim...

.... udaje nam się "sforsować" domofon, dzięki uprzejmości mieszkańców...

... zwiedzający są trochę zdezorientowani - otaczają nas mury i budynki, ogrodów nie widać....

... wdrapujemy się na 5 piętro kamienicy.....

... i stąd jest widok wart zapamiętania, sfotografowania i sfilmowania....

... kolejna klatka schodowa...

... jest ciasno i wszyscy cisną się do okien na wyższych piętrach, z samego podwórka nie zobaczymy nic...

... "mur cnoty" broni nie tylko dostępu, ale też widoku...

... i jeszcze jedna kamienica, inna klatka schodowa.....

... ponownie ten sam trzy hektarowy ogród wizytek, tym razem z innej perspektywy.


piątek, 19 sierpnia 2011

PAMIĘTAJCIE O OGRODACH - Ogród Wizytek

Kontynuując prezentację niedostępnych ogrodów klasztornych w Krakowie, którym poświęcony był projekt Fundacji No Local "Pamiętajcie o Ogrodach" dodaje kilka zdjęć i informacji o jednym z czterech największych ogrodów klasztornych w centrum miasta, czyli o terenach zielonych Sióstr Wizytek.
Zgromadzenie zakonnic nawiedzenia NMP ma swoją siedzibę przy ul Krowoderska 16 - klasztor otacza niemalże 3 hektarowy ogród! Dokładnie jest to 2,8ha niedostępnej zieleni (klauzura).
Co znajduje się za sięgającym w niektórych miPogrubienieejscach 8 metrów (!!!) murem, mogą zobaczyć jedynie mieszkańcy otaczając klasztor ulic, czyli Łobzowskiej, Krowoderskiej, Spasowskiego i pl. Biskupiego. Mogą zobaczyć pod warunkiem oczywiście , że mieszkają co najmniej na 4 piętrze..
Jeśli mieszkają niżej to widok z ich okien wygląda tak jak na kolejnych zdjęciu.



Małe podwórka, odgrodzone są od klasztornych włości wielką, ceglaną ścianą - na dodatek (uwaga tak to tylko w Krakowie...) ZABYTKIEM. Mieszkańcy podjęli próby obniżenia muru, o kilka metrów, ale mimo tego, że odbiera setkom ludzi światło słoneczne, zaburza cyrkulację powietrza, tworzy przygnębiające studnie z niewielkich podwórek i utrudnia naturalny wzrost starych drzew, konserwator przyznał mu status zabytku, tym samym uznając, że zdjęcie choćby 1 cegły było by naruszeniem dziedzictwa narodowego...
Drzewom przycięto konary, lokatorom nadzieje na normalny widok z okna, a zabytkowy "mur" stoi nienaruszony.


Historia 8 metrowego muru jest dość komiczna - przez mieszkańców zwany jest "murem cnoty" - osiem metrów cegieł miało chronić cnotę zakonnic i pensjonariuszek prowadzonej przez nie szkoły dla panien. Przed czym? Przed ułanami oczywiście.
Obok klasztoru, od strony ulicy Łobzowskiej, znajdowała się kiedyś kuźnie ułańskie, przejazd i brama do niej. Dzielił ją od świętego przybytku mur tylko 4 metrowy, jednak w trosce o cnotę własną i pensjonariuszek siostry postanowiły podwyższyć go 8 metrów... Cóż, czas płynie, kuźnie dawno zniknęły, szkoła dla panien nie istnieje, a mur został... na dodatek zabytkiem.


Poniżej widok na ogród z jednej z klatek schodowych kamienicy przy pl. Biskupim. Żadnych sióstr nie widać, ale nie powinno to nikogo dziwić, wg. relacji mieszkańców w klasztorze mieszka 6 sióstr, więc tyle właśnie osób korzysta z 3 ha ogrodu.


Jak korzystają z ogrodu zakonnice? Mają drzewa owocowe, ziemię orną, grządki, szklarnie i altany - słowem mały samowystarczalny raj w samym centrum Krakowa.

środa, 27 lipca 2011

PAMIĘTAJCIE O OGRODACH - Ogród oo. Karmelitów

Kilka dni temu pisałam o założeniach kuratorskich projektu Fundacji No Local "Pamiętajcie o Ogrodach", od dziś będziemy umieszczać zdjęcia ukrytych krakowskich ogrodów klasztornych - zobaczcie sami jakie są niesamowite.

Na początek ogród oo. Karmelitów

Właścicielem klasztoru i przylegającego do niego ogrodu o wielkości ponad 1ha jest Dom Zakonny pod nazwą Klasztor oo. Karmelitów 'Na Piasku' w Krakowie; użytkownikiem części terenu na którym znajduje się płatny parking (2700 m2) z okalającą zabudową jest firma “Dom Carmel” Sp. Z o.o.
Oto widok na bramę parkingu (od ul. Karmelickiej) prowadzonego przy klasztorze - na drugim planie drewniana brama do samego ogrodu klasztornego.



A na bramie ostrzeżenie, nieanonsowani goście są niemile widziani...



... dość to agresywny komunikat, jak na klasztorne włości. Poniżej widok na ogród przez szparę w drewnianych odrzwiach.



Znacznie lepszy widok roztacza się na ogród Karmelitów ( zlokalizowany wewnątrz kwartału ulic: Karmelicka, Batorego, Łobzowska, Garbarska ) z poddaszy okolicznych kamienic - najwyższe znajdują się przy ulicy Karmelickiej i stamtąd roztacza się taki widok:



Z ogrodu korzystają na co dzień prawdopodobnie 24 osoby – tyle osób liczy w tym momencie wspólnota klasztorna wg informacji na stronie: http://www.krakow.karmelici.pl/

Ogród od wzroku przechodniów oddzielają kamienice, podwórka lub wysokie mury z drutami kolczastymi, tak jak ten, na zdjęciu poniżej.



Wystarczy jednak wspiąć się na mur, by z bliska zobaczyć i sfotografować takie sielskie obrazki.




Ogród oo. Karmelitów to w przewadze sad z niskimi drzewkami i krzewami owocowymi, są tu też tereny rekreacyjne z altanką, jak wynika z opisów w literaturze fachowej - nam niestety nie udało się zobaczyć wspominanej tam altany.




Dodam jeszcze, że prawie wszystkie zdjęcia klasztornych ogrodów robiliśmy nie wchodząc do samych ogrodów, bo niestety mimo prośby pisemnej, od żadnego z 21 klasztorów ulokowanych w centrum miasta, nie uzyskaliśmy zgody na wejście na klasztorne tereny zielone...

piątek, 22 lipca 2011

PAMIĘTAJCIE O OGRODACH - tekst kuratorski

Przez kilka kolejnych dni, na blogu, będziemy umieszczać materiały z ostatniego projektu "PAMIĘTAJCIE O OGRODACH" zrealizowanego przez naszą Fundację No Local w ramach Festiwalu Art Boom.
"PAMIĘTAJCIE O OGRODACH" to jeden z projektów w ramach nowego nurtu o nazwie Zakład Odzyskiwania Miasta - w skrócie ZOM, który stworzył kolektyw kuratorski (Małgorzata Mleczko, Patrycja Musiał, Kaja Pawełek, Stanisław Ruksza, Kuba Szreder, Bogna Świątkowska. ), na potrzeby Art Boomu w roku 2011. Więcej o ZOM-ie możecie przeczytać tu.

Projekt "PAMIĘTAJCIE O OGRODACH" odnosi się do specyficznej dla Krakowa sytuacji niedostępności dla obywateli ogromnych terenów zielonych zlokalizowanych w centrum miasta, a dokładnie w obrębie jego II obwodnicy. Tereny te to zamknięte ogrody klasztorne. Niewidoczne dla przechodniów, ukryte za murami i ścianami kamienic obejmują tereny o łącznej powierzchni 15 ha - dobrze widać je jedynie z lotu ptaka (polecam google earth) , z okien wysokich budynków, a czasami po prostu przez dziurę w murze.
Co ciekawe, wielu Krakowian, nie mówiąc o turystach, nie zdaje sobie sprawy, że w Centrum gdzie nie ma ani jednego parku publicznego, a zieleń po za Plantami stanowi rzadki rarytas, znajdują się wspaniałe ogrody, łąki i niemalże leśne zakątki.
Wraz z kilkunastoma osobami, które również zajmują się tym zagadnieniem utworzyliśmy zespół projektu "PAMIĘTAJCIE O OGRODACH" i wspólnie przygotowaliśmy program, którego celem było przede wszystkim, zwrócenie uwagi Krakowian na zagadnienie zamkniętych ogrodów i.... pokazanie ich jak najszerszej grupie osób.

Poniżej zamieszczam TEKST KURATORSKI projektu:


W wielu miejscach świata – od Ameryki Łacińskiej przez Europę Zachodnią po Indie – toczy się obecnie dyskusja na temat prawa do miasta. Komu i czemu ma służyć miejska przestrzeń publiczna – prywatnym, partykularnym interesom czy potrzebom wszystkich mieszkańców? Kto i w jaki sposób powinien o tym decydować? Co oznacza w praktyce, że przestrzeń miejska jest przestrzenią publiczną? Czy własność prywatna niewielu jest wartością wyższą i ważniejszą niż zaspokojenie podstawowych potrzeb życia codziennego większości mieszkańców – zapewnienie im miejsca do spotkań, rekreacji, wygodnego i przyjaznego środowisku transportu itd.? Problem ten dotyczy również Krakowa. Oprócz typowych i powszechnych kwestii związanych z prawem do miasta, mamy w Krakowie inny jeszcze, specyficzny dla tego miasta problem: w zatłoczonym i wiecznie zakorkowanym centrum, gdzie poza Plantami dramatycznie brakuje parków i przestrzeni rekreacyjnej, ogromne obszary zieleni wyłączone są z miejskiej tkanki, otoczone murami i niedostępne dla przeciętnego mieszkańca: klasztorne ogrody. Nawet pobieżny rzut oka na zdjęcia satelitarne Krakowa w programie Google Earth pokazuje, o jak gigantycznych terenach mowa. W niektórych dzielnicach – na przykład między ulicami Krowoderską a Karmelicką – ogrody te zajmują prawie połowę powierzchni. W okolicy tej dramatycznie brakuje parków, skwerów i przestrzeni zielonych, z których korzystać mogliby mieszkańcy. Jak na ironię, pobliski Park im. Jalu Kurka w ramach rekompensaty za utracone mienie przejęli Salwatorianie i… natychmiast zamknęli łańcuchem. Na jego skraju powstaje już budynek o komercyjnym charakterze.

Czy tak powinna wyglądać przestrzeń miasta w nowoczesnym, demokratycznym i egalitarnym państwie? Czy własność prywatna, z której korzysta kilkadziesiąt uprzywilejowanych osób, jest większą wartością niż dobrostan dziesiątek tysięcy zwykłych ludzi? I czy ktoś, kto może pławić się w tak wyjątkowym luksusie, jak posiadanie wielohektarowego ogrodu w centrum wielkiego miasta, nie powinien zostać przynajmniej obłożony jakimś rodzajem podatku? A jeśli podatków takich nie płaci, to czy jego obowiązkiem jako obywatela i jako człowieka nie jest pozwolić skorzystać z tych zielonych terenów swoim bliźnim? Jest znamienne, że klasztorne ogrody pozostają nie tylko zamknięte dla zwykłych ludzi, ale skrzętnie ukryte przed ich spojrzeniem. W wielu miejscach miasta za wysokim murem wznoszącym się wzdłuż szarej i brudnej ulicy rozciągają się ogromne ogrody. Tak na przykład jest na ulicy Sebastiana przy skrzyżowaniu z Dietla: idąc dziurawym i zakurzonym chodnikiem nie domyślamy się nawet, że o metr od nas znajduje się cichy, zielony raj.

Sytuacja ta w doskonały sposób ilustruje to, co miał na myśli francuski filozof Jacques Ranciere, pisząc o „dzieleniu postrzegalnego” – funkcjonowanie każdej wspólnoty regulowane jest nie tylko przez zasady dotyczące tego, kto ma prawo co zrobić, ale również przez reguły podziału przestrzeni określające,, kto może, a kto nie może czegoś zobaczyć, o czymś się dowiedzieć i gdzieś przebywać. Przypominając o ogrodach, domagamy się innego, bardziej egalitarnego sposobu dzielenia wspólnej przestrzeni miejskiej, który nie byłby kontynuacją średniowiecznej logiki stanowych przywilejów, ale zgadzałby się z zasadami nowoczesnej, demokratycznej i egalitarnej organizacji życia społecznego i przestrzeni publicznej.

Klasztornych ogrodów nie możemy niestety sami otworzyć, ale możemy dać każdemu i każdej możliwość ich zobaczenia. Zebraliśmy również informacje dotyczące ich powierzchni, historii, sposobu wykorzystania i obecnego statusu. Chcemy w ten sposób zachęcić do dyskusji na temat przestrzeni publicznej w naszym mieście oraz do walki o prawo do naszego miasta.

wtorek, 19 lipca 2011