wtorek, 26 maja 2009

ArtVilnius'09

W te wakacje na Litwie otworzą się pierwsze targi sztuki. Odbędą się w Wilnie w dniach 8-12 lipca i weźmie w nich udział 101 galerii z 31 krajów.

ArtVilnius’09 organizowane są przez Stowarzyszenie Litewskich Galerii Sztuki, a kuratorowane przez prof. Ramintę Jurėnaitė z Akademii Sztuki w Wilnie (wcześniej pracującą w the Soros Contemporary Art Centre). Tragi, jak mówią organizatorzy, mają „otworzyć drzwi do globalnego rynku”, mają się stać mostem między wschodem i zachodem, sprawić, że galerie z byłego bloku wschodniego będą się prezentować obok tych z Europy Zachodniej. Jest to dość zaskakujące - tak jakby Europa Wschodnia miała być z globalnego rynku rzekomo wyłączona. Sądziłam też, że kwestia centrum i peryferii została już przerobiona. W końcu skoro sami organizatorzy odwołują się do globalnego rynku to skąd to przekonanie o jakimś wykluczeniu? Trochę dziwi mnie takie trącące kompleksami i wartościujące podejście w XXI wieku, no ale cóż, zobaczymy.



Tak czy inaczej w targach udział weźmie z samej Litwy 26 galerii, będą organizację z Kazachstanu, Indii, ale też Kanady i Argentyny. Z Polski do Wilna pojadą: Galeria Leto, Galeria Piekary i hmm… Municipal Gallery oraz Simonis Galery.

Targi mają wypełnić lukę po odwołanych w tym roku z powodu kryzysu Moscow Art Fair. Ilma Nausedaite menadżerka targów, jak powiedziała dla The Art Newspaper, liczy na to, że mają szansę „wskoczyć do pociągu targów sztuki teraz, gdy trochę zwolnił”(:D) z powodu kryzysu.

Co się chwali, rząd Litwy przeznaczył na organizację ArtVilnius 888,000$. Natomiast Litexpo exhibition centre zgodziło się gościć targi za darmo, dzięki czemu galerie prezentujące się na nich w tym roku nie muszą płacić “czynszu”. Planowane są jako coroczna impreza.

poniedziałek, 25 maja 2009

Il Tempo del Postino

W ramach wydarzeń towarzyszących tegorocznym targom ART BASEL organizatorom udało się sprowadzić wyjątkowy projekt kuratorowany przez Hansa Ulricha Obrista i Philippe Parreno Il Tempo del Postino (Postman time). Jest to po części wystawa, po części opera, po części spektakl, ale przede wszystkim zbiorowa prezentacja, która stawia pytanie „Co się stanie jeśli okaże się, że robienie wystawy nie jest sposobem na zajęcie przestrzeni, a czasu?".


Philippe Parreno, "Postman Time", ("Il Tempo del Postino" Manchester Theater Festival in 2007)

Premiera, i jak dotychczas jedyna prezentacja, miała miejsce w lipcu 2007 w ramach the Manchester International Festival, a udział wzięli: Doug Aitken, Matthew Barney & Jonathan Bepler, Tacita Dean, Trisha Donnelly, Olafur Eliasson, Liam Gillick, Dominique Gonzalez-Foerster, Douglas Gordon, Carsten Höller, Pierre Huyghe, Koo Jeong-A, Philippe Parreno, Anri Sala, Tino Sehgal and Rirkrit Tiravanija.

Tytuł Il Tempo del Postino zaczerpnięto z idei Parreno co do sposobu prezentacji, w której widzowie są proszeni aby nie nawigować wszawy samodzielnie, ale siedzieć wygodnie, podczas gdy praca jest im „dostarczana” bezpośrednio. Parreno i Obrist odnieśli się do swojego projektu jak do gry. Zasady były proste: 15 artystów miało zrobić nowa pracę, nie dłuższą niż 15 minut, w dowolnym medium poza video i filmem.


Anri Sala, wykonanie arii z Madame Butterfly Giacomo Puccini’ego

W Bazylei Il Tempo del Postino reżyserowane będzie przez Hansa Ulricha Obrista, Philippe’a Parreno, a także artystów: Anri Sala i Rirkrit Tiravanija. Dodatkowo obok dotychczas biorących udział w projekcie twórców, w Bazylei zobaczyć będzie można to co przygotują: Thomas Demand i Peter Fischli / David Weiss. Graphic design dla manchesterskiej odsłony przygotował Peter Saville, dla bazylejskiej Ludovic Balland, który w Polsce współpracuje z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.


Olafur Eliasson, Echo House

Dla przykładu: Olafur Eliasson stworzył Echo House. Na scenie teatru pojawiła się kurtyna z luster. Publiczność obserwowała samą siebie, a orkiestra naśladowała wydawane przez nią odgłosy – chrząkanie, kaszlenie, szmery, szumy. Po chwili ludzie się ośmielili i zaczęli klaskać, włączać muzykę z komórek itp.

Douglas Gordon i Anri Sala oboje skupili się na muzyce. W ramach działania Gordona brytyjska piosenkarka folkowa June Tabor wykonała numer Joy Division Love Will Tear Us Apart, a Sala zaproponował wykonanie arii z Madame Butterfly Giacomo Puccini’ego przez cztery kobiety przebrane w kostiumy japońskim geish, które wykonywały ją siedząc pośród widowni.

W Theater Basel odbędą się trzy prezentacje, od 10 do 12 czerwca, codziennie o 20.30. Biety od 68$ do 171$.

Więcej można przeczytać w Frieze Art, a także tekst Nancy Spector, kuratorki w Contemporary Art, Solomon R. Guggenheim Museum

czwartek, 21 maja 2009

Slaven Tolj w Białymstoku

Przy okazji kolejnego pokazu ART IN CINEMA IN TOUR, który odbył się tym razem w białostockiej Galerii ARSENAŁ, widziałyśmy wystawę bardzo ciekawego chorwackiego artysty Slavena Tolja (ur.1964).
„Niezatytułowana retrospektywa/ Untitled retrospective” ma niezwykłą energię. Oszczędne prace swoją konstrukcją przypominają zdania proste, które prowokują jednak do wielokrotnych przemyśleń.

Wentylator beznadziejnie zamknięty w szklanej eleganckiej gablocie (Bubo-Bubo, 1994), może być aktualnym komentarzem do wielu wydarzeń i sytuacji prywatnych oraz społecznych, chociaż powstał jako metafora małostkowego mieszczanina z Dubrownika, poddanego presji nasilających się napięć społecznych i wojennych w Chorwacji.

(Bubo-Bubo, 1994)

Kilka prezentowanych prac to dokumentacje video performensów, które artysta odbył po roku 2000.
„Globalizacja” (2001) – radykalna akcja zorganizowana w ramach festiwalu „Body and East” w Exit Art Galery w NY skończyła się dla Tolja trzydniowym pobytem w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. W ramach performensu przygotował ciężki „globalny koktajl” mieszając butelkę whisky i butelkę wódki. Pił aż do momentu utraty przytomności. Zaaranżowana sytuacja celowo przerysowała mentalność „Wschodu”, jednocześnie ironicznie odnosząc się do zasad „zachodniej” otwartości i politycznej poprawności.

Kolejny performens, z którego materiał posłużył artyście do pracy wideo „Natura i społeczeństwo” (2002) odbył się w Muzeum Sztuki Współczesnej w Zagrzebiu. W trakcie performensu Tolj, walczył z własnym cieniem. Nagi artysta z potężnymi rogami jelenia przytwierdzonymi do czoła - w akcie relatywizacji tradycji rodzinnej oraz hierarchii społecznej - atakował ścianę do momentu, aż poroże zostało zniszczone.

„Globalizacja” (2001)

O ile większość prac Slavena Tolja to dość radykalne wypowiedziami instalacja Kino Jordan (1993-2007) ma bardziej nostalgiczny charakter. Chociaż jak dowiadujemy się z materiałów o wystawie, również nie jest pozbawiona politycznego kontekstu. Autor poświecił ją często odwiedzanemu kinu, które zostało zamknięte z powodu wojny. Instalacja - pomnik składa się z dwóch rzędów starych, drewnianych foteli kinowych oraz projektora filmowego, który pracuje nie wyświetlając jednak żadnego obrazu i tym samym skłaniając do stworzenia własnej wewnętrznej projekcji.

Tolj po za własną aktywnością artystyczną angażuje się też w działania organizacyjne i kuratorskie, w 1988 roku założył w Dubrowniku Art Workshop Lazareti – instytucję, która w kluczowy sposób wpływała na kształtowanie się lokalnej sceny artystycznej; prezentując lokalne i zagraniczne wystawy oraz tworząc zaplecze „produkcyjne” dla młodych artystów z regionu. Art Workshop Lazareti to dziś jedno z najaktywniejszych chorwackich centrów sztuki współczesnej.

Kuratorem wystawy w białostockiej Galerii Arsenał jest Michal Koleček.

środa, 13 maja 2009

WEEGEE

W sobotę, ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie w Gmachu Główny Muzeum Narodowego została otwarta wystawa zdjęć niezwykłego twórcy kroniki nowojorskiej codzienności - wielkiego fotoreportera - Weegee’go.
Blisko 240 zdjęć pochodzących z kolekcji Hendrika Berinsona - właściciela berlińskiej galerii można oglądać w Krakowie do 26.07.


Usher Fellig przyszedł na świat w 1899 r. w małym galicyjskim miasteczku dzisiejszej Ukrainy. W 1909 r. z powodu antysemickich prześladowań, jego rodzina wyemigrowała do Nowego Jorku. Tam Usher stał się Arturem, jednak całemu światu znany jest, jako Weegee.



Już w wieku 14 lat Weegee zainteresował się fotografią, a od lat 20 XX wieku pracował jako fotoreporter. Przez długi czas mieszkał w Lower East Side, znał niebezpieczne dzielnice miasta, oswoił się z obrazami przemocy i biedy – doskonale widać to na jego zdjęciach.



Weegee był dokumentalistą. Wyjątkowe jest to, iż dużo uwagi poświęcił wymiarowi rzeczywistości dotąd przez fotografów pomijanemu. Główne tematy jego prac to miejsca zbrodni, wypadków, aresztowań, ich bohaterami są przede wszystkim ludzie biedni - społeczny margines.
Lata 30 i 40 XX w. to czasy największej aktywności Weegee’go. Na swobodne kontynuowanie fotoreporterskiej pasji pozwoliła mu praca w dzienniku PM, tu jako jedyny fotograf miał prawo do korzystania z policyjnych kanałów radiowych. Zawsze działał szybko, wszędzie był pierwszy, - stąd jego przydomek. W 1945 r. opublikował swój pierwszy album „Naked City”, rok później „Weegee’s People”.



Zdjęcia Weegee’go rysują NY tak jakby nie był wspaniałą metropolią, a miastem z mrocznego komiksu. Fotograf niczym superman, zawsze przybywał tam gdzie pojawia się niebezpieczeństwo. W przeciwieństwie do superbohatera zjawiał się jednak zbyt późno by pomóc - jego misją było dokumentowanie. Dla brutalnych scen szukał zawsze kadrów o humanistycznym wymiarze, czujnym i wrażliwym spojrzeniem ogarniał śmierć i cierpienie. Siła jego przekazu tkwi w indywidualnym podejściu do tematu, przyjęciu jednostkowej perspektywy.



Skupienie się na tak trudnej, obciążającej psychicznie tematyce jest odbiciem walki toczonej w imieniu ‘ofiar’, i ‘ciemniejszej’ strony życia. Kluczowe dla interpretacji twórczości Weegee’go wydają się jego słowa z wywiadu, którego udzielił w 1945 r. – „Mamy piękno i mamy brzydotę. Każdy lubi piękno, ale istnieje także brzydota. Nie zapominajmy o tym, że jest ludzka.”

Tekst przygotowala dla Art Aktualiów Katarzyna Maniak.

czwartek, 7 maja 2009

Programu OFF tegorocznej edycji Miesiąca Fotografii w Krakowie

5 maja wystartował OFF Miesiąca Fotografii w Krakowie. OFF to przestrzeń ‘bez kuratorów’, program dla szerokiej publiczności. Jest szansą na zaprezentowanie indywidualnych projektów wg. koncepcji własnej twórców.

W ciągu kilku lat istnienia odłączył się od Programu Głównego i nakierował na inny rodzaj działania. W przeciwieństwie do kuratorskiej ‘produkcji’ wystaw, OFF jest otwarty na to, co zaprezentują zgłaszający. Próbować mogą wszyscy, choć oczywiście przejść przez ‘sito’ Rady Programowej udaje się nielicznym. Decyduje wartość artystyczna projektu, jego przesłanie i opinia jurorów.

W tym roku pojawiła się nowa formuła zgłoszeniowa – współpraca z portalem MySpace. Aby wziąć udział w konkursie wystarczyło, mając swój profil na portalu, ‘otagować’ od 6 do 8 zdjęć, które miały tworzyć autorską całość. Członkowie wirtualnej społeczności zgłosili ponad 800 projektów. W akcje zaangażowany był także brytyjski, niemiecki, rosyjski i turecki MySpace - jednak tylko wśród Rosjan akcja spotkała się ona z szerszym odzewem.

Jury (Inga Schneider, Roman Babjak i Mikołaj Długosz), wybrało 15 projektów, po za tym Organizatorzy przyznali dodatkowo dwie "dzikie karty".

Poziom prac był różny, trafiały się osoby, które myląc chyba Miesiąc Fotografii z konkursem piękności, przesyłały swoje portrety.. Weryfikacja odbywała się także na poziomie wypełniania formularza zgłoszeniowego, gdy trzeba było opisać założenie i przesłanie projektu.


Tematyka większości z wybranych przez jury prac nawiązuje do hasła Programu Głównego. Wpasowuje się w ramy ‘pamięci przetworzonej’, ukazywania fotografii w nowych kontekstach.Uwagę jury zwróciła
Jolanta Nowaczyk, która zgłosiła serię polaroidów wykonanych przez członków swojej rodziny w latach ’90.

Mikołaj Długosz, członek jury: Ujęła nas szczególnie Jolanta Nowaczyk, bardzo młoda osoba która pokazała zdjęcia polaroidowe swojej rodziny zrobione w latach 90'. Panuje na nich niesamowity nastrój. Obrady jury są bardzo interesującym doświadczeniem, bardzo rozwijającym - w końcu przeglądamy przekrój tego, co robią ludzie z fotografią. Dla mnie - jeszcze raz potwierdza się, że zdjęcia to w pewnym sensie równoległa rzeczywistość.


Jolanta Nowaczyk, retro-akcje


Poza tym Aleksander Prugar – ‘weteran’ programu OFF, wybrany do prezentacji już po raz kolejny. Także on przedstawił prace pochodzące z archiwów rodzinnych. Zaprezentowane także zostaną m.in. zdjęcia salonów fryzjerskich z Kobyłki Tomasza Zalewskiego, dokumentacja zużytych chusteczek higienicznych Piotra Bekasa, czy pastisz zdjęć mody autorstwa Kai Sarapak i Sylwii Nikko Biernackiej (Wystawa w Pięknym Psie - autorki swobodnie grają z konwencją zdjęć modowych i stylem porno-chic, którego guru jest Terry Richardson, wykonujący zdjęcia do kampanii reklamowych Sisley).

fot. Siostry Sisley


Program OFF Miesiąca Fotografii to impreza posiadająca swoją rangę. Często pokazywane są na nim prace profesjonalistów, którzy z różnych powodów nie zakwalifikowali się do Programu Głównego, przyciąga także młodych twórców - jest ‘kuźnią’ talentów i szansą na zaistnienia. Charakter OFF - u zależy w dużej mierze od Rady Programowej, która wybierając prace kieruje się swoimi wizjami i opiniami dotyczącymi fotografii.


Tekst o Programie OFF Miesiąca Fotografii opracowała dla Art Aktualiów
Katarzyna Maniak na podstawie rozmowy z Katarzyną Gutkowską – dyrektorką Programu OFF


Harmonogram wystaw Programu OFF Miesiąca Fotografii w Krakowie:

WTOREK - 05 V ŚRÓDMIEŚCIE
* 17:00 Galeria Potocka, Plac Generała Władysława Sikorskiego 10

Piotr Stefański [1980], Obraz kontrolny
* 19:00 Galeria BB, ul. Garbarska 24
Aleksander Prugar [1984], Fotografie ojca
* 20:00 Moho Gallery [ wewnątrz klubu Caryca / inside the Caryca Club], ul. Wielopole 15
Aleksandra Śliwczyńska [1981], Stoły okiem wernisażowej bywalczyni
* 21:00 Klub Piękny Pies, ul. Sławkowska 6a
Kaja Sarapak [1976] i Sylwia Nikko Biernacka [1976], Siostry Sisley

ŚRODA - 06 V PODGÓRZE
* 17:00 Klub Lokator, ul. Krakowska 27
Magda Biernat [1978], Na warcie
* 18:00 Mish-Mash, ul. Mostowa 2
Jakub Bors [1989], Patrz pod nogi

* 19:00 Galeria Anima Art, ul. Zamojskiego 29/8
Anastasyia Markelova, 24, Rehearsing the death
* 20:00 Drukarnia, ul. Nadwiślańska 1
Tomasz Zalewski [1970], Fryzjerzy Kobyłki
* 21:00 Spółdzielnia Goldex- Poldex, ul. Józefińska 21/12
Jolanta Nowaczyk [1992], retro-akcje
CZWARTEK - 07 V KAZIMIERZ
* 16:00 Face 2 Face, ul. Paulińska 28
Marcin Bociński [1977], Mury
* 17:00 Moment, ul. Józefa 34
Marcin Gierbienis [1983], Filharmonia

* 20:30 Alchemia, róg ul. Estery i Placy Nowego
Stanislav Matsilevich [1987], Warm memories
* 21:30 Baraka, róg ul. Warschauera i Placu Nowego
Dawid Furkot [1978], Ćwiczenia mimetyczne
NIEDZIELA - 10 V ŚRÓDMIEŚCIE
* 18:30 Klub Pauza (podziemia), ul. Floriańska 18/3
Dobrawa Borkała [1990], Efemery
* 19:15 Klub Pauza (góra), ul. Floriańska 18/3
Michał Łuczak [1983], Biały Dom
WTOREK - 12 V KAZIMIERZ (wystawy czynne od początku maja)
* 19:00 Kolanko No 6, Magazyn, ul. Józefa 17
Jakub Karwowski [1985], Summersweed
* 20:00 Eszeweria, ul. Józefa 9
Piotr Bekas [1983], Waste tissues

środa, 6 maja 2009

Paweł Kulczyński (Tropajn) przy koksowni "Jadwiga"

Zapraszam do obejrzenia relacji fotograficznej z niezapomnianego koncertu Pawła Kulczyńskiego z rogatek Bytomia. Noisowa muzyka fantastycznie zgrała się z widokami koksowni "Jadwiga", przejeżdżające pociągi nadawały rytm muzyce, przesuwający się po szynach buchający ogniem budynek z widownią w postaci pracowników koksowni... Wyobraźcie sobie i monitorujcie kolejne eventy Kroniki!

Za zdjęcia dziękujemy Staszkowi Rukszy.













poniedziałek, 4 maja 2009

ALTERNTIF TURISTIK w KRONICE

W bytomskiej KRONICE trwa (od 18 kwietnia do 20 maja) projekt "ALTERNTIF TURISTIK" - czyli uśmiech z destrukcją w tle".

"ALTERNTIF TURISTIK" - jak można przeczytać na stronie galerii, składa się z dwóch części: „stałej” i „performatywnej”. Pierwsza część to luźna quasi-wystawa w bytomskiej Kronice (przeobrażonej czasowo w biuro logistyczne – punkt wypadowy), złożona, na zasadzie bazy danych (bez nadpisanej sztucznie idei) z prac zaproszonych artystów: Będzin Beat (Dominik Cymer, Marcin Doś), Krzysztofa Franaszka, Łukasza Jastrubczaka, Szymona Kobylarza, Wojt3ka Kucharczyka, Pawła Kulczyńskiego, Jerzego Lewczyńskiego, Romana Łuszczki, Anny Molskiej, Tomasza Mzyka, Laury Paweli, Roberta Rumasa, Wilhelma Sasnala, Andrzeja Tobisa, a także śląskich komiksów z kultowego pisma Relax, projekcji filmowych, alternatywnych map. Wszystkie z prezentowanych prac powstawały na Śląsku . Drugą część stanowią wycieczki z przewodnikami i artystami po Górnym Śląsku.

W jednej z nich uczestniczyłyśmy w zeszły czwartek. Kilka kilometrów za Bytomiem, w okolicy koksowni „Jadwiga” w Zabrzu KRONIKA zorganizowała plenerowy koncert Pawła Kulczyńskiego (Tropajn).
Paweł bierze też odział w 'pierwszej części' "ALTERNTIF TURISTIK", czyli wystawie gdzie można zobaczyć jego film z koksowni „Jadwiga” (na zdjęciu w tle, na pierszym planie artysta).
Koncert byl doskonale alternatywnym przeżyciem.


"ALTERNTIF TURISTIK" rozpoczyna długofalowy, multidyscyplinarny program „MADE IN BYTOM” (architektura, sztuki wizualne, muzyka, moda, sporty ekstremalne, chill-out), oswajający alternatywny styl życia, strategie kulturowe dla miasta oraz kształtowanie nowej i odważnej wizji tożsamościowej Bytomia.
Polecam bardzo kolejne wydarzenia/wycieczki "AT" - pelny program na stronie KRONIKI.
Najbliższa wyprawa:
5 maja (wtorek) godz. 10:00 wycieczka Zagłębie (cementownia „Grodziec” – Będzin „Szlak żydowskiego przemysłu” – Czeladź – Sosnowiec...)
spod Kroniki, wyjazd busem
przewodnicy: Marcin Doś i Fundacja Brama Cukermana