poniedziałek, 28 lipca 2008

ART IN CINEMA w POLITYCE

„Sztuka w kinie, sztuka na plantach, sztuka na szkieletorze – Fundacja No Local próbuje wyprowadzić sztukę poza kontekst galerii, stworzyć nowe, bardziej komfortowe przestrzenie jej odbioru, a także nowe, prowokujące sytuacje dla artystów.”

To zajawka wywiadu w POLITYCE, który zrobiła z nami Asia Wojdas. Zdradzamy tam ułamek planów naszej fundacji No Local na 2009, ale głównie mówimy o naszym projekcie ART IN CINEMA, czyli o tym jak i po co sztuka, za naszą sprawą, trafiła do kina.

Wspólne zdjęcie przygotowane dla POLITYKI jakoś się na stronie nie zmieściło (są za to duże kadry z filmu Oli Buczkowskiej i Anki Niesterowicz), a jest ono moim małym sukcesem fotograficzny, bo po raz pierwszy Gośka była zadowolona z fotografii, którą jej zrobiłam. Nareszcie! Przy okazji zmieściłam się na zdjęciu i ja. Za Witkacym powiem „Gęba ludzka w niesamowity sposób mnie interesuje”, a swoją drogą jego „gębę” można sobie obejrzeć w różnych odsłonach, dziś w Dużym Formacie.

Bharti Kher w Hauser & Wirth

Galeria Hauser & Wirth zapowiedziała, że będzie reprezentować rzeźbiarkę Bharti Kher. Hauser & Wirth współpracuje z artystami takimi jak John McCracken, Pipilotti Rist, Anri Sala czy Martin Creed. Działaja także z polskimi artystami: Jakubem Julianem Ziółkowskim, który od 30 sierpnia do 11 października będzie miał w ich siedzibie w Zurychu wystawę i Wilhelmem Sasnalem.


Bharti Kher

Bharti Kher urodziła się w Londynie w 1969. Studiowała w New Castle Polytechnic. W 2003 roku otrzymała the Sanskriti Award. Mieszka i pracuje w Delhi. Roger Tatley zapowiedział, że jej wystawa planowana jest w ich londyńskiej siedzibie na początku 2010 roku.


Bharti Kher, An Absence Of Assignable Cause (The Heart), 2007

Do 17 sierpnia w BALTIC The Centre for Contemporary Art w Gateshead w Anglii można oglądać jej indywidualną wystawę. W poprzednich latach brała udział w wystawach takich jak Reasia w Haus der Kulturen der Welt w Berlinie i Urban Manners w Hangar Bicocca spazio d’arte contemporanea w Mediolanie.


Bharti Kher, The Skin Speaks a Language Not Its Own, 2006


Bharti Kher, Rinky Dink, 2004/5

środa, 16 lipca 2008

JR, czyli z paryskiego bruku do Tate Modern

JR jest dziś dobrze rozpoznawalnym artystą. Z urodzenia Francuz o tunezyjskich korzeniach. Zanim osiem lat temu znalazł w metrze mały turystyczny aparat, był zwyczajnym ulicznym grafficiarzem, teraz jego fotografie można oglądać (i kupić) w paryskich galeriach, a londyńska Tate Modern właśnie zaprosiła go do zrealizowania gigantycznego projektu na fasadzie wieży Muzeum (w ramach liftingu fasady, o którym jakiś czas temu pisała Gośka). Będzie to największa fotografia na świecie.


JR najpierw przez dwa lata fotografował życie ulicy, został szybko zauważony przez francuskie PHOTO i okrzyknięty „młodym talentem”, stopniowo ujawniło się jego zainteresowanie wielkoformatowymi fotografiami, którymi zaczął oblepiać mury paryskich domów. Obecnie wielkoformatowe wydruki to wizytówka JR.





Artysta podobnie jak Banksy pozostaje ciągle anonimowy, fotografując z pasją twarze innych, sam nie pokazuje swojej.



Najbardziej rozpoznawalną realizacją JR są zaprezentowane po raz pierwszy na murach izraelskich i palestyńskiech ruin, zestawione ze sobą, zdjęcia zabawnie wykrzywionych twarzy rabina, immama i księdza – ludzie trzech religii, pozbawieni nadętej powagi, spoglądali wesoło na siebie nawzajem i przechodniów, wywołując pewnie uśmiech u niejednego z nich, bez względu na wyznanie. (w ramach projektu FACE 2 FACE)




W 2008 JR zaczął realizować chyba najbardziej ambitny ze swoich projektów WOMEN ARE HEROES , podczas podróży do Afryki odwiedzał Liberię i Sierra Leone, Kenię i Sudan fotografując Afrykanki ( i umieszczając zdjęcia na lokalnych budynkach przy pomocy samych modelek). Na fotografiach twarze kobiet są uchwycone w charakterystycznej manierze „zabawnych grymasów”.




W ramach WOMEN ARE HEROES powstały też króciuteńkie filmiki, będące szkicem portretu każdej z Afrykanek, pokazują one, że JR nie poprzestaje na banalnym powielaniu portretowego patentu, nabiera za to zacięcia dokumentalisty. Kilkanaście sekund ruchomego obrazu to najczęściej osobisty raport z bezwzględnej rzeczywistości, lub impresyjny zapis detali określający indywidualność bohaterki. Artysta nie ulega reporterskim zapędom i mimo, że pracuje w krajach ogarniętych wojną, na jego fotografiach nie znajdziemy żołnierzy z karabinami, ani scen przemocy. Afryka to dla niego kobiety bohatersko zmagające się z codzienną biedą i ubóstwem.



Ostateczny projekt dla Tate Modern nie został jeszcze zatwierdzony, na zdjęciu powyżej widać jeden z wstępnych pomysłów JR, inna wersja przewiduje umieszczenie na trzech elewacjach wieży portretów z WOMEN ARE HEROES.

środa, 9 lipca 2008

Serota o retrospektywie Cy Twombly w Tate Modern


Cy Twombly, fot.Francois Halard

Na stronie The Guardian można ściągnąć plik mp3 z zapisem oprowadzania po retrospektywie Cy Twombly'ego. Krytykowi Jonathanowi Jonesowi o wystawie opowiada Nicholas Serota, kurator ekspozycji i dyrektor Tate Modern.

A tutaj znajdziecie dokumentację fotograficzną wystawy.

Polecam.

wtorek, 8 lipca 2008

Kolkata Museum of Modern Art (KMoMA)


Herzog & de Meuron

Szwajcarskie biuro projektowe Herzog & de Meuron zaprojektuje muzeum sztuki nowoczesnej w Kalkucie, którego otwarcie planowane jest na 2013 rok. Wśród listy „przegranych” byli m.in. Frank Gehry (USA) i David Adjaye (Wielka Brytania).

Kolkata Museum of Modern Art (KMoMA) będzie liczyło 300 000 stóp kwadratowych i znajdować się będzie na przedmieściach miasta w dzielnicy Rajarhat. Prezentować będzie głównie kolekcję sztuki indyjskiej od 19 wieku do współczesności, choć planowane są także pokazy dalekowschodniej i zachodniej sztuki.


Herzog & de Meuron, Forum Building, Barcelona.

Jak mówi Rakhi Sarkar, kolekcja muzeum będzie budowana przez lokalne i międzynarodowe, a także dzięki specjalnym donacjom. Strategia będzie opracowywana wspólnie z 15 muzeami Zachodniego Bengalu, kilkoma instytucjami ogólnokrajowymi i zachodnioeuropejskimi.

Budżet przewiduje ok. 50 mln $ - składać się będą na niego środki publiczne rządu indyjskiego i zachodniego Bengalu, a także sektora prywatnego. Nowe instytucje powstają jak grzyby po deszczu. W kolejnych wpisach napiszę o kolejnych inicjatywach.


Herzog & de Meuron, Helvetia Headquarters, Sankt Gallen,

A na marginesie, obecnie Herzog & de Meuron pracują także nad rozbudową Tate Modern, o której pisałam wcześniej, a także nad Miami Art Museum, którego otwarcie planuje się na 2011 rok.


Herzog & de Meuron, the Dominus, Napa Valey.