piątek, 20 kwietnia 2012

KRYZYS - WE WŁOSZECH PŁONĄ OBRAZY

Dyrektor włoskiego muzeum w Neapolu Antonio Manfredi, zdobył się na desperacki krok, zaczął palić obrazy z kolekcji swojej placówki. Manfredi grozi, że w każdym kolejnym tygodniu ogień strawi kolejne trzy eksponaty. A wszystko to w proteście przeciwko cięciom dotacji dla kultury.

Fot. Franco Castano AP za portalem www.tokfm.pl


Na portalu Tok.fm możemy przeczytać:
"Autorem pierwszego spalonego dzieła był francuski artysta Severine Bourguignon, który całkowicie poparł akcję dyrektora placówki, a swoje płonące dzieło oglądał online. - Stwierdził , że jego praca została poświęcona w słusznej sprawie - donosi BBC"

"Ta akcja ma otworzyć politykom oczy - tłumaczy Antonio Manfredi - Chcemy w ten sposób pokazać, że każdy z tysiąca obrazów, który wystawiamy w naszym muzeum czeka właśnie taki los, jeśli nie dostaniemy pieniędzy na działalność.

Więcej szczegółów i zdjęć, a każe materiał BBC znajdziecie pod linkiem powyżej.

Co myślicie o takiej akcji? Komentując wydarzenie Monika Małkiewicz zwraca uwagę, że ta forma protestu ma swoje fatalne tradycje w historii. To prawda, ale robotnicy kultury są dziś naprawdę zdesperowani...
Link

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Sztuka Biurokracji - Biurokracja Sztuki na wietrze :)



Siłami niszczarki, siłami natury..
Jeszcze jakieś pomysły?
(Uwaga! Ogień jest już zarezerwowany przez No Local)
Czekamy na inne propozycje :)

czwartek, 29 marca 2012

NOISY JELLY - koniecznie :)

Noisy jelly is a game where the player has to cook and shape his own musical material, based on coloured jelly.





With this noisy chemistry lab, the gamer will create his own jelly with water and a few grams of agar agar powder. After added different color, the mix is then pour in the molds. 10 min later, the jelly shape can then be placed on the game board, and by touching the shape, the gamer will activate different sounds.



Technically, the game board is a capacitive sensor, and the variations of the shape and their salt concentration, the distance and the strength of the finger contact are detected and transform into an audio signal.


This object aims to demonstrate that electronic can have a new aesthetic, and be envisaged as a malleable material, which has to be manipulated and experimented.

Note : This project is a fully working prototype made with Arduino and Max/Msp, there are absolut no sound editing in the video...

PLAY video for the project (vimeo.com/38796545)



author: Raphaël Pluvinage (pluvinage.eu)
Marianne Cauvard (mariannecauvard.fr)
thanks to Roland Cahen for his help (especially for dealing with Max/Msp)
Photo Credit: Véronique HUYGHE

poniedziałek, 26 marca 2012

JOANNNA RAJKOWSKA - APEL

Sprawa jest ważna, więc mimo tego że wiadomość dotarła przez facebooka kilka dni temu, postanowiłam ją umieścić na blogu. Poniżej oryginalna wiadomość od Joanny Rajkowskiej.

Drodzy,
Nie jestem facebookowcem, ale tym razem postanowiłam napisać do was ozywając siły facebooka. Nasza 9-miesieczna córeczka, Rosa, ma nowotwór obu oczu - retinoblastome.
Na razie żyjemy w przekonaniu, ze po 6 cyklach chemioterapii Rosa będzie miała operacje laserem, albo radioterapie w Londynie, gdzie tego rodzaju leczenie jest lepsze w prywatnym sektorze. Kosztuje ok 20 tys. funtów. Skierowano nas tam w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, wiec im ufamy.
Rosa ma już konto w Fundacji Aby zyc. Jakby co, kierujcie 1%. Jeśli guzy jakimś cudem znikną z jej oczu po chemioterapii, co jest mało prawdopodobne i nie wydamy pieniędzy na końcową operacje, odeślemy Wam kasę, albo pójdzie na innego dzieciaka w Fundacji.
Dowiemy się wszystkiego 18/19 kwietnia, kiedy okuliści zbadają ja po raz kolejny, po 2 chemii.
Piszcie gdybyście wiedzieli o jakiś tajemnicach leczenia albo innych ważnych sprawach dotyczących dziecięcego raka oczu. Chcemy ja uratować.
Poniżej instrukcja obsługi konta.

Całujemy Was mocno,Rajka, Andrew i Roza

Fundacja Aby żyć ul. Mogilska 4031-546 KRAKÓW
Deutsche Bank PBC S.A. 88 1910 1048 2101 0290 5873 0006
przelew tytułem: "darowizna na pomoc medyczną dla Rosy Dixon"lub przekazać 1% podatku dla:Fundacja Aby żyć ul. Mogilska 40 31-546 KRAKÓW
KRS 0000276006 (podaje się tylko nr KRS - 10 cyfr z dopiskiem na deklaracji PIT "darowizna na pomoc medyczną dla Rosy Dixon")

Wasza Rajka

wtorek, 20 marca 2012

SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI - akcja w No Localu

W piątek (na jeden wieczór, nie oszukujmy się) rozbroiliśmy biurokrację w No Localu! Każdy niszczył to, co zapragnął zniszczyć, (na pierwszy plan wysunęły się odmowne decyzje w rożnych sprawach), a niszczarka dzielnie przetrzymała ten szturm.

Wojtek Szymański rozpoczął piątkową sesję

Michał Blak w papierowym deszczu

Korporacja Ha!Art przy pracy, czyli Kaja Puto i Piotr Marecki (statycznie)

Korporacja Ha!Art przy pracy, czyli Kaja Puto i Piotr Marecki (dynamicznie)

Paweł Brożyński z bardzo ważnym dokumentem (w połowie zniszczonym :)

Kaja Puto przerabia kolejne zbędne dokumenty na papierowe robaczki

Marcin Szwed - wielka radość niszczenia :)

Rafał Nowicki - również radośnie :)

Piotr Marecki pastwi się nad czymś co mi wygląda na wniosek ministerialny..

Krakowskiej NGOsy reprezentowała też Marta Maissner (Radiofonia) z koleżanką


Karolina Kowalska z Beatą Seweryn

A, tu już początek entuzjastycznych walk biurokratycznych... Małgorzata Mleczko, Klaudia Pollesch i Michał Zasowski


Małgorzata Mleczko w papierach i z papierami - walka trwa:)


Bezimienna ofiara biurokracji..

Klaudia Pollesch

Biurokracja dopada wszędzie, nawet przy stole, rozsądnie zdystansowani też ulegli jej atakowi : Anka Sasnal, Anna Morawska, Małgorzata Mleczko, Marcin Szwed, Karolina Kowalska

Patrycja Musiał - skąd u mnie ten niesmak na twarzy? Przerabiam na ścinki jakiś atrakcyjny protokół?

Patrycja Musiał - protokół w zębach niszczarki, lepiej, satysfakcja wyraźnie widoczna..

Jarek Tabor - nic dodać nic ująć - po prostu radość

Patrycja Musiał - biurokracja potrafi przysłonić wszystko, w szczególności człowieka, jak widać powyżej

Ostatnie stroniczki w rękach gości: Katarzyna Maniak, Paweł Brożyński, Marcin Szwed, Malwina Rzonca

Projekt kontynuujemy, wszystkich chętnych zapaszmy nadal do No Localu na ul. Sławkowską 14 w Krakowie, po wcześniejszym umówieniu się - pozostało jeszcze kila wolnych terminów na sesje indywidualne, pierwszeństwo mają oczywiście organizacje III sektora działające w przestrzeni kultury, ale nikomu nie odmówimy.

czwartek, 15 marca 2012

Biurokracja i jej pochodne w kolorze

Tak, tym razem w kolorze. Świat nie jest czarno-biały (frazes, wiem, ale jaki przydatny). Przyjęłam, ze biurokracja jest czarno-biała, jak się okazuje nie zawsze... To co dostarczyliście nam do zniszczenia pokazuje, że może być biurokratycznie, barwnie i tylko nie wiadomo już wtedy czy śmiać się, czy płakać z okołobiurokratycznych produkcji wykonanych na życzenie wiadomej machiny...

wtorek, 13 marca 2012

Niszczarka odpalona!

Pierwszeństwo miały oczywiście wnioski o dofinansowanie...


... niszczarka po zmieleniu 3 zestawów aplikacji grantowych, ku mojemu przerażeniu, odmówiła dalszej współpracy...


....ale po 10 minutowym chłodzeniu w oknie wróciła na szczęście do formy! Po pierwszym dniu i 4 godzinach niszczenia (z przerwami na chłodzenie) górka papierów wyglądała dość skromnie.


Po drugim dniu i kolejnych godzinach przepuszczania starych dokumentów przez dzielny sprzęt neutralizujący biurokratyczne utrapienia, udało się uzyskać pod oknem kształtną, wesołą hałdę...


... a nawet wykonać pierwsze próby z papierowym deszczem :)


Oczywiście CDN

poniedziałek, 12 marca 2012

SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI

Miejsce: No Local, ul. Sławkowska 14 IIp.
Data: 16.03.2012 (piątek!)
Godzina: 19.30 – 21.30



Na swoje pierwsze urodziny w 2009 roku Fundacja No Local dostała w prezencie od Rafała Bujnowskiego biurową niszczarkę do papieru.

Mając niecały rok , Fundacja nie podejrzewała nawet w tym czasie, że będzie posiadała 100 metrowy No Local w centrum Krakowa (wielu rzeczy zresztą nie podejrzewała…) i w tamtych szczęśliwych dniach cieszyła się zaadaptowaną na „biuro” przestrzenią, udostępnioną życzliwie przez innego artystę w Składzie Solnym na Podgórzu. Niektórzy pamiętają: ul. Na Zjeździe (nazwa wymowna, straszyło tam duchem zmarłego stróża, a z naszych 12 kwater okiennych nieznani sprawcy systematycznie wybijali cegłami szyby, aż zostało ich tylko 6, żeby nie robić kombatanctwa dodam, że było ciepło, miałyśmy stół, krzesła, a nawet czajnik elektryczny).

Rafał, przyszedł w odwiedziny z wielkim pudłem i powiedział: „Biuro bez niszczarki to żadne biuro”. Wtedy wydało mi się to lekką przesadą. A jednak. Prezent okazał się nieprzyjemnie profetyczny wobec monotonnej codzienności biurokratycznych perypetii, które zna tak dobrze każda organizacja III sektora w Polsce.

Fundacja No Local w osobie niżej podpisanej i Małgorzaty Mleczko, była zachwycona nowym gadżetem, poniszczyła sobie radośnie (wiadomo, urodziny) kilka zbędnych papierów i jedną nieważną już kartę bankomatową. Czarne, błyszczące urządzenie stało dumnie, ale raczej bezczynnie, uprawomocniając biurowość naszego „biura” w początkach działalności.
Przez kolejne trzy lata papiery w No Localu zaczęły się niebezpiecznie mnożyć, zabierając powietrze. Bezustannie rosły stert przejrzałych, niepotrzebnych już nikomu dokumentów, kartek, karteczek, świstków, świsteczków. Każdego dnia więcej i więcej. Dowód naszej walki o istnienie i działanie systematycznie przygotowany na życzenie urzędniczej machiny. Podania. Odwołania. Protokoły. KRS-y, które tracą ważność dla ministerstw, urzędów marszałkowskich i miejskich szybciej niż nadąża się je pobierać z Sądu. Opieczętowane zeszłorocznymi datami bilanse finansowe i statuty fundacyjne. Nieaktualne już rekomendacje dla nas i od nas. I wreszcie dziesiątki odrzuconych i przyjętych aplikacji wnioskowych w 4, 6, a nawet 9 kopiach (!).

Analizując prozę Franza Kafki ( z okazji dziesiątej rocznicy jego śmierci) Walter Beniamin dochodzi do wniosku, „że żywiołem urzędników jest brud” – na padające w „Zamku” pytanie: po co w ogóle przyjmuje się interesantów jeden z nich odpowiada „Aby zaśmiecać schody wejściowe”. To złośliwe stwierdzenie, tak jak pytającej i mnie bardzo przemówią po 4 latach prowadzenia fundacji do przekonania. Zastanawiam się, czy to sztuka tak bardzo przyciąga biurokrację, czy biurokracja sztukę? Jak na ironię, ciążenie ku sobie obu tych odległych światów, jest bezdyskusyjne.

Pytanie pozostawiam otwarte i odpalam niszczarkę…



WSZYSTKICH, którym bliskie są podobne rozważania, a sterty zalegających, niepotrzebnych dokumentów, papierów, wydruków i ich kopii zaczynają tłamsić inicjatywę i odbierać przestrzeń zapraszamy na oczyszczające niszczenie:
Miejsce: No Local, ul. Sławkowska 14, II p.
Data: 16.03.2012 (piątek)
Godzina: 19.30 – 21.30


P.S. Co zrobimy z dokumentami zmielonymi na śmieci? Ja chętnie sprawdzę ile No Localu wypełnią – a potem niech sobie spłoną.. Rafał sugerował wystrzelenie ich z fajerwerkami lub ewentualnie przerobienie na papier toaletowy. Małgorzata popiera ostatni pomysł. Jak to się skończy zobaczymy – jesteśmy jak zawsze otwarte na propozycje…

środa, 7 marca 2012

Bartek Materka - "The Cloud Has Moved"

Trwa właśnie (do 16 marca) pierwsza prezentacja malarstwa Bartka Materki na Węgrzech w Galerii Platan Instytutu Polskiego w Budapeszcie.


Bartek Materka, Bez tytułu (Klub), 160x160cm, olej na płótnie, 2012

Wystawa nosi tytuł "The Cloud Has Moved". Niestety jej obejrzenie jest geograficznie po za moim zasięgiem. Ekwiwalentem zostaje oglądanie reprodukcji - poniżej i powyżej dwa nowe (2011r i 2012r) obrazy artysty, które można teraz zobaczyć w Budapeszcie.

Bartek Materka, Bez tytułu, 120x160cm, olej na płótnie, 2011

Tym, którzy są bliżej Galerii Platan (Budapeszt, VI. Andrássy út 32), polecam zobaczenie całości, a na stronie Instytutu Polskiego w Budapeszcie można zobaczyć jeszcze jeden z nowych obrazów.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Otwarcie wystaw w MOCAKu

Miała być moja fotorelacja z MOCAKu (4 wystawy: Artysta = dzieło sztuki, Tranzyt, Ja jako Roberta oraz Komiks. Legendy miejskie)...

... ale w konsekwencji pozostawienia ładującej się baterii do aparatu w domu.. będą zdjęcia Kamili Buturli, która uratowała sprawę i podzieliła się z Art Aktualiami zdjęciami, a nawet zrobiła zdjęcie mnie i Kaśce Maniak (!) - obie zazwyczaj jesteśmy po drugiej stronie obiektywu, ale tym razem przemogłyśmy się by sobie nie odmówić klasyki wernisażowej z duetem Eva&Adele ;)

(od lewej: Patrycja Musiał, wiadomo: Eva&Adele, Katarzyna Maniak)
Foto: Kamila Buturla


Foto: Kamila Buturla


Kamila, Dziękujemy :)

Linkuję też tekst Doroty Jareckiej z Dużego Formatu o mistrzyniach bywania Eva&Adele - czytamy tu.

Tekst z GW krakowskiej o wyżej wymienionych

Tekst z GW krakowskiej o otwarciu w MOCAKu i o tym jak służy skandal kulturze... ;)

niedziela, 19 lutego 2012

Juergen Teller prace 2011

Lehmann Maupin Gallery pokazuje aktualnie nowe fotografie Juergena Tellera, uznawanego za jednego z ważniejszych współczesnych fotografów mody. W Polsce znanego chyba przede wszystkim.. No właśnie, z czego? Sprawdźmy, czy ktoś jeszcze pamięta to małe poruszenie...

Kristen McMenamy Casa Mollino No. 5, Turin 2011


Wrzucam jedną z prac, polecam i jeśli macie ochotę odsyłam do podlinkowań powyżej, znajdziecie tam więcej informacji oraz aktualnych i starszych zdjęć Tellera.