Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kradzieże i Fałszerstwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kradzieże i Fałszerstwa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lutego 2010

Nazistowskie grabierze i dzieła sztuki (George Grosz, Camille Pissarro)

W USA prasa komentuje dwa przypadki związane z roszczeniami wobec prac Grosza i Pissarra.

Niedawno nowojorski sąd oddalił pozew spadkobierców (bliżej nam nie znanych) George'a Grosza wystosowany wobec Museum of Modern Art (MoMA). Wnioskowali w nim o oddanie trzech prac - Portrait of the Poet Max Hermann-Neisse (with Cognac Glass) z 1927, Self-portrait with a Model z 1928 i Republican Automatons z 1920, które rzekomo zostały zagrabione przez nazistów w latach 30. Po analizie ich skomplikowanej historii, MoMA zaprzeczyła, by te dzieła zakupione do jej kolekcji między 1946 a 1954, pojawiły się na rynku w efekcie nazistowskich grabieży.


George Grosz's "Portrait of the Poet Max Herrmann-Neisse" (1927)

Druga sprawa dotyczy, leciwego już mieszkańca San Diego, który sądzi się z rządem Hiszpanii o prawo do obrazu Pissarra Rue Saint Honoré—Afternoon, Rain Effect z 1897 roku. Jak twierdzi 88 letni Claude Cassirer, płótno zostało odebrany jego babce przez nazistowskiego marszanda, kiedy uciekała ona z Niemiec w 1939 roku. Uznawany za zaginiony, rzeczony obraz Pissarra pojawił się na rynku w 1976 roku i został zakupiony przez Barona Thyssena. W 1993 roku przeszedł on na własność rządu hiszpańskiego razem z częścią kolekcji Thyssen-Bornemisza i znajduje się od tego czasu w Madrycie w Muzeum Thyssen-Bornemisza. Sprawa jest dość skomplikowana bo pan Claude Cassirer chce się sądzić w USA (walka o to trwa już od 2005 roku) - to raz, a dwa w 1958 roku, kiedy pracę uznano za zaginioną, jego babcia, Lilly, dostała rekompensatę od niemieckiego rządu w wysokości 120,000 marek (61,300 euro).


Camille Pissarro, Rue St. Honore: Afternoon, Rain Effects, 1897

Zainteresowani mogą przeczytać więcej pod dwoma linkami: Grosz - tu, a Pissarro - tu i tu.

czwartek, 3 września 2009

Rosyjska awangarda w cenie

W ostatnich latach wzrósł popyt na prace artystów rosyjskiej awangardy. W obrazy takich artystów jak Malewicz, Łarionow, Gonczarowa, czy Popowa cieszą się ogromnym zainteresowaniem i osiągają fantastyczne ceny. Zeszłoroczne aukcje prac Natalii Gonczarowej zapewniły jej pierwsze miejsce na liście najdrożej sprzedających się artystek.

K.Malewicz

Kupujący to przede wszystkim Rosjanie – nowa elita, zgodnie z nowym trendem, lokuje pieniądze w dziełach sztuki - najchętniej rodzimej.


M.Łarionow

W przeciwieństwie do dzieł z Europy Zachodniej, których historia jest doskonale udokumentowana, obrazy, które pozostały na Wschodzie nie mają prowadzonych skrupulatnie rejestrów zmian właścicieli. W historycznych zawieruchach przechodziły z rąk do rąk, znikały, a potem pojawiały się w najbardziej nieoczekiwanych momentach. I nikt się temu nie specjalnie nie dziwił. Aż do dziś, kiedy rosnący popyt na, traktowaną długo z średnim zainteresowaniem, rosyjską awangardę spowodował nagły zalew rynku geometrycznymi kompozycjami.
Specjaliści z domów aukcyjnych oceniają, że ok. 50% z tych „objawień” to falsyfikaty, fachowcy z prywatnej londyńskiej firmy zajmujący się ultranowoczesnymi technikami weryfikowania oryginalności obrazów, są jeszcze bardziej sceptyczni i mówią o 80%.


N. Gonczarowa

Z entuzjazmu zamożnych rosyjskich kolekcjonerów korzystają w najlepsze fałszerze. Pole do popisu mają ogromne (na wystawie retrospektywnej w Moskwie w 1913 roku Gonczarowa pokazała 800(!) swoich prac), a aktualny popyt i okoliczności historyczne sprzyjają nielegalnemu procederowi. Sprzyja mu też zupełny brak orientacji nowobogackiej elity, której nagła pasja kolekcjonerska jest podyktowana modą, a nie tradycją i wiedzą.



L. Popowa

piątek, 21 marca 2008

Niebezpieczny eBay


Alexander Calder, Red Lily Pads, 1956.

19 marca
w Chicago odbyła się konferencja prasowa, na której Antoni Permanyer – szef wywiadu katalońskiej policji Mossos d'Esquadra, potwierdził doniesienia o rozbiciu międzynarodowego gangu, który od kilku lat sprzedawał fałszywe dzieła sztuki. Szacuje się, że co najmniej 1000 kolekcjonerów nabrało się na zakup falsyfikatu.

Grupa, jak podaje The Art Register, specjalizowała się w podróbkach grafik artystów takich jak Picasso, Miró, Chagall i Dalí. W obiegu pokazywały się też prace Warhola, Caldera czy Tàpiesa – obecnie najlepiej sprzedającego się hiszpańskiego, żyjącego artysty.

Ceny transakcji wahały się od 1,500 € (1,180 £) do 20,000 €. Dwójka Włochów, Hiszpan i czworo Amerykanów zostało aresztowanych dzięki wspólnej akcji FBI, Mossos d'Esquadra i włoskiej żandarmerii. Kalkuluje się, że oszuści zarobili na czysto około 5 mln $ (2,5 mln £).

Z pomocą amerykańskich galerzystów hiszpańsko-włoska szajka sprzedawała falsyfikaty przez eBay do USA, Kanady, Australii, Europy, Japonii. Grupa wysyłała je do handlarzy na Florydzie i północnych przedmieść Chicago – Northbrook. Aresztowany został mi.n. Michael Zabrin z Northbrook, który oferował zakup dwóch akwafort, rzekomo prac Picassa z 1968 roku z sygnaturą artysty. James Kennedy, też z Northbrook, został oskarżony o fałszowanie sygnatur autorstwa m.in. Picassa, Chagalla, Caldera, Miró i Lichtensteina. Drugie oskarżenie było jeszcze poważniejsze, Zabrin i Kennedy zostali także uznani za winnych dystrybucji 2,500 fałszywych grafik Caldera i 600 Chagalla. Ocenia się, że między 2005 a 2007 rokiem Kennedy zarobił na tym procederze prawie 1, 3 mln $. W Europie zatrzymano Hiszpana Oswalda Aulestia-Bacha i dwie osoby włoskiego pochodzenia Elia Bonfiglioli’ego i Patrizię Soliani.

Sprawa wyszła na jaw po tym jak kilku amerykańskich kolekcjonerów zgłosiło na policji wątpliwości związane z zakupionymi dziełami. Śledztwo w tej sprawie trwało od 2006 roku.

Szczegóły tutaj.

niedziela, 2 marca 2008

Top 10 rabunków sztuki współczesnej


Pablo Picasso, Maja i Lalka, 1938

Skoro jesteśmy w temacie złodziei dzieł sztuki, wczoraj w mediach pojawiła się informacja o kradzieży dwóch obrazów Picassa: Maja i Lalka - olejnego portretu córki malarza z roku 1938 i Portret Jacqueline, na którym Picasso uwiecznił w roku 1962 twarz swojej drugiej żony. Wyceniane są na 50 mln euro. Płótna zniknęły w poniedziałek, ale policja mówi, że na miejscu kradzieży, w domu historyczki sztuki, wnuczki Picassa, Diany Widmaier-Picasso nie znaleziono śladów włamania. Pani Widmaier-Picasso w czasie kradzieży była w domu. Policja przypuszcza, że złodzieje mogli działać na rzecz nieznanego kolekcjonera sztuki, który zamknie obrazy w swoim sejfie.

Do tej pory na świecie skradziono ponad 400 dzieł Picassa. M.in. w 1989 roku z willi Mariny Picasso, innej wnuczki artysty, zniknęło 14 płócien, a w 1976 roku, w jednej z największych kradzieży w historii Francji, z muzeum w Awinionie zginęło118 obrazów.

Londyńskie biuro międzynarodowej organizacji Tha Art Loss Register, prowadzącej archiwum kradzieży dzieł sztuki, podało niedawno swoją listę Top 10 kradzieży (kryterium była ilość grabieży dzieł danego artysty). Na miejscu pierwszym znajduje się Picasso! 2. Miro, 3. Chagall, 4. Dalí, 5. Renoir, 6. Dürer 7. Rembrandt, 8. Warhol, 9. Rubens, 10. Mattise. Dégas znajduje się na 15. miejscu, a Cézanne na 25.

piątek, 29 lutego 2008

Na tropie skradzionych arcydzieł


Kilka dni temu, w trakcie rozmowy z Łukaszem Gorczycą dowiedziałam się, że podobne jak ja, jest fanem książek o kradzieżach i fałszerstwach dzieł sztuki. Polecił mi kilka tytułów więc pewnie, wkrótce tu o nich przeczytacie.
Sama mam niezłą kolekcję pozycji na ten temat i przyjmuję z entuzjazmem każą, nawet najpaskudniejszą w stylu książkę z tego obszaru. Ostatnio trafiłam na utrzymaną w klimacie kryminału, napisaną przez byłego agenta FBI Thomasa McShane’a, pozycję „Na tropie skradzionych arcydzieł”. Kilka słów więcej o książce w mojej recenzji z GW.