Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Sztuka Biurokracji - Biurokracja Sztuki na wietrze :)



Siłami niszczarki, siłami natury..
Jeszcze jakieś pomysły?
(Uwaga! Ogień jest już zarezerwowany przez No Local)
Czekamy na inne propozycje :)

wtorek, 20 marca 2012

SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI - akcja w No Localu

W piątek (na jeden wieczór, nie oszukujmy się) rozbroiliśmy biurokrację w No Localu! Każdy niszczył to, co zapragnął zniszczyć, (na pierwszy plan wysunęły się odmowne decyzje w rożnych sprawach), a niszczarka dzielnie przetrzymała ten szturm.

Wojtek Szymański rozpoczął piątkową sesję

Michał Blak w papierowym deszczu

Korporacja Ha!Art przy pracy, czyli Kaja Puto i Piotr Marecki (statycznie)

Korporacja Ha!Art przy pracy, czyli Kaja Puto i Piotr Marecki (dynamicznie)

Paweł Brożyński z bardzo ważnym dokumentem (w połowie zniszczonym :)

Kaja Puto przerabia kolejne zbędne dokumenty na papierowe robaczki

Marcin Szwed - wielka radość niszczenia :)

Rafał Nowicki - również radośnie :)

Piotr Marecki pastwi się nad czymś co mi wygląda na wniosek ministerialny..

Krakowskiej NGOsy reprezentowała też Marta Maissner (Radiofonia) z koleżanką


Karolina Kowalska z Beatą Seweryn

A, tu już początek entuzjastycznych walk biurokratycznych... Małgorzata Mleczko, Klaudia Pollesch i Michał Zasowski


Małgorzata Mleczko w papierach i z papierami - walka trwa:)


Bezimienna ofiara biurokracji..

Klaudia Pollesch

Biurokracja dopada wszędzie, nawet przy stole, rozsądnie zdystansowani też ulegli jej atakowi : Anka Sasnal, Anna Morawska, Małgorzata Mleczko, Marcin Szwed, Karolina Kowalska

Patrycja Musiał - skąd u mnie ten niesmak na twarzy? Przerabiam na ścinki jakiś atrakcyjny protokół?

Patrycja Musiał - protokół w zębach niszczarki, lepiej, satysfakcja wyraźnie widoczna..

Jarek Tabor - nic dodać nic ująć - po prostu radość

Patrycja Musiał - biurokracja potrafi przysłonić wszystko, w szczególności człowieka, jak widać powyżej

Ostatnie stroniczki w rękach gości: Katarzyna Maniak, Paweł Brożyński, Marcin Szwed, Malwina Rzonca

Projekt kontynuujemy, wszystkich chętnych zapaszmy nadal do No Localu na ul. Sławkowską 14 w Krakowie, po wcześniejszym umówieniu się - pozostało jeszcze kila wolnych terminów na sesje indywidualne, pierwszeństwo mają oczywiście organizacje III sektora działające w przestrzeni kultury, ale nikomu nie odmówimy.

czwartek, 15 marca 2012

Biurokracja i jej pochodne w kolorze

Tak, tym razem w kolorze. Świat nie jest czarno-biały (frazes, wiem, ale jaki przydatny). Przyjęłam, ze biurokracja jest czarno-biała, jak się okazuje nie zawsze... To co dostarczyliście nam do zniszczenia pokazuje, że może być biurokratycznie, barwnie i tylko nie wiadomo już wtedy czy śmiać się, czy płakać z okołobiurokratycznych produkcji wykonanych na życzenie wiadomej machiny...

wtorek, 13 marca 2012

Niszczarka odpalona!

Pierwszeństwo miały oczywiście wnioski o dofinansowanie...


... niszczarka po zmieleniu 3 zestawów aplikacji grantowych, ku mojemu przerażeniu, odmówiła dalszej współpracy...


....ale po 10 minutowym chłodzeniu w oknie wróciła na szczęście do formy! Po pierwszym dniu i 4 godzinach niszczenia (z przerwami na chłodzenie) górka papierów wyglądała dość skromnie.


Po drugim dniu i kolejnych godzinach przepuszczania starych dokumentów przez dzielny sprzęt neutralizujący biurokratyczne utrapienia, udało się uzyskać pod oknem kształtną, wesołą hałdę...


... a nawet wykonać pierwsze próby z papierowym deszczem :)


Oczywiście CDN

poniedziałek, 12 marca 2012

SZTUKA BIUROKRACJI - BIUROKRACJA SZTUKI

Miejsce: No Local, ul. Sławkowska 14 IIp.
Data: 16.03.2012 (piątek!)
Godzina: 19.30 – 21.30



Na swoje pierwsze urodziny w 2009 roku Fundacja No Local dostała w prezencie od Rafała Bujnowskiego biurową niszczarkę do papieru.

Mając niecały rok , Fundacja nie podejrzewała nawet w tym czasie, że będzie posiadała 100 metrowy No Local w centrum Krakowa (wielu rzeczy zresztą nie podejrzewała…) i w tamtych szczęśliwych dniach cieszyła się zaadaptowaną na „biuro” przestrzenią, udostępnioną życzliwie przez innego artystę w Składzie Solnym na Podgórzu. Niektórzy pamiętają: ul. Na Zjeździe (nazwa wymowna, straszyło tam duchem zmarłego stróża, a z naszych 12 kwater okiennych nieznani sprawcy systematycznie wybijali cegłami szyby, aż zostało ich tylko 6, żeby nie robić kombatanctwa dodam, że było ciepło, miałyśmy stół, krzesła, a nawet czajnik elektryczny).

Rafał, przyszedł w odwiedziny z wielkim pudłem i powiedział: „Biuro bez niszczarki to żadne biuro”. Wtedy wydało mi się to lekką przesadą. A jednak. Prezent okazał się nieprzyjemnie profetyczny wobec monotonnej codzienności biurokratycznych perypetii, które zna tak dobrze każda organizacja III sektora w Polsce.

Fundacja No Local w osobie niżej podpisanej i Małgorzaty Mleczko, była zachwycona nowym gadżetem, poniszczyła sobie radośnie (wiadomo, urodziny) kilka zbędnych papierów i jedną nieważną już kartę bankomatową. Czarne, błyszczące urządzenie stało dumnie, ale raczej bezczynnie, uprawomocniając biurowość naszego „biura” w początkach działalności.
Przez kolejne trzy lata papiery w No Localu zaczęły się niebezpiecznie mnożyć, zabierając powietrze. Bezustannie rosły stert przejrzałych, niepotrzebnych już nikomu dokumentów, kartek, karteczek, świstków, świsteczków. Każdego dnia więcej i więcej. Dowód naszej walki o istnienie i działanie systematycznie przygotowany na życzenie urzędniczej machiny. Podania. Odwołania. Protokoły. KRS-y, które tracą ważność dla ministerstw, urzędów marszałkowskich i miejskich szybciej niż nadąża się je pobierać z Sądu. Opieczętowane zeszłorocznymi datami bilanse finansowe i statuty fundacyjne. Nieaktualne już rekomendacje dla nas i od nas. I wreszcie dziesiątki odrzuconych i przyjętych aplikacji wnioskowych w 4, 6, a nawet 9 kopiach (!).

Analizując prozę Franza Kafki ( z okazji dziesiątej rocznicy jego śmierci) Walter Beniamin dochodzi do wniosku, „że żywiołem urzędników jest brud” – na padające w „Zamku” pytanie: po co w ogóle przyjmuje się interesantów jeden z nich odpowiada „Aby zaśmiecać schody wejściowe”. To złośliwe stwierdzenie, tak jak pytającej i mnie bardzo przemówią po 4 latach prowadzenia fundacji do przekonania. Zastanawiam się, czy to sztuka tak bardzo przyciąga biurokrację, czy biurokracja sztukę? Jak na ironię, ciążenie ku sobie obu tych odległych światów, jest bezdyskusyjne.

Pytanie pozostawiam otwarte i odpalam niszczarkę…



WSZYSTKICH, którym bliskie są podobne rozważania, a sterty zalegających, niepotrzebnych dokumentów, papierów, wydruków i ich kopii zaczynają tłamsić inicjatywę i odbierać przestrzeń zapraszamy na oczyszczające niszczenie:
Miejsce: No Local, ul. Sławkowska 14, II p.
Data: 16.03.2012 (piątek)
Godzina: 19.30 – 21.30


P.S. Co zrobimy z dokumentami zmielonymi na śmieci? Ja chętnie sprawdzę ile No Localu wypełnią – a potem niech sobie spłoną.. Rafał sugerował wystrzelenie ich z fajerwerkami lub ewentualnie przerobienie na papier toaletowy. Małgorzata popiera ostatni pomysł. Jak to się skończy zobaczymy – jesteśmy jak zawsze otwarte na propozycje…