czwartek, 30 października 2008

"Sezon Grzewczy" Bartek Materka - sobota

W sobotę 1 listopada 2008 o godz. 19.00 zapraszamy na „Sezon grzewczy" -
finisaż pracowni Bartka Materki.

Śmierć nocnego stróża? Co można ukraść trupowi? Zamknięcie pracowni w Starym Składzie Solnym na Zabłociu. Wszystko to zderza się z amokiem dnia 1 listopada.



Kraków, ul. Na zjeździe 8



"Sezon Grzewczy" to nowa realizacja przygotowana przez Bartka Materkę razem z Fundacją No Local. Projektowi towarzyszy edycja fotografii artysty.

wtorek, 28 października 2008

Tomek Kozak w Krakowie

Jutro, w środę 29 listopada o 19.00 zapraszamy do Kina pod Baranami - Kraków, Rynek Główny 27. W ramach projektu ART IN CINEMA Fundacja No Local zaprezentuje filmy Tomka Kozaka.

Przed pokazem o twórczości artysty opowie Stach Szabłowski. Po filmie głos zabierze Tomek Kozak.

Po pokazie afterparty w Miejscu, ul. Estery 1.


poniedziałek, 27 października 2008

DLA PSA I KOTA 2 AUKCJA DZIEŁ SZTUKI


Jutro w krakowskim Bunkrze Sztuki, o godz. 19.00 odbędzie się, organizowana już po raz drugi przez Tamarę Berdowską, aukcja charytatywna DLA PSA I KOTA.
Katalog aukcyjny z kilkudziesięcioma pracami, których licytacja zacznie się od 100zł znajdziecie pod adresem www.antique.com.pl.


Całkowity dochód z aukcji zostanie przeznaczony na ratowanie zwierząt przez Komitet Pomocy dla Zwierząt - Przystań Ocalenie


Grafton Architects

The Guardian podał dziś informację, że nagrodę w zainaugurowanym niedawno konkursie World Architecture Festival otrzymało irlandzkie biuro Grafton Architects, w tyle zostawiając Zahę Hadid i biuro Foster and Partners.


Grafton Architects, Luigi Bocconi University, Mediolan

Nowy budynek Luigi Bocconi University autorstwa Grafton Architects został wybrany z 17 finalistów i całkowitej ilości 224 projektów prezentowanych tydzień temu na World Architecture Festival w Barcelonie.


Grafton Architects, Luigi Bocconi University, Mediolan

Paul Finch, dyrektor programowy WAF i redaktor Architectural Review pochwalił projekt za świetne wpisanie w krajobraz Mediolanu, funkcjonalność i lekkość struktury bryły. Budynek mieści w sobie biura dla 1000 naukowców, audytorium na 1000 osób, sale wykładowe, otwarty dziedziniec, podziemną halę.


Grafton Architects, Luigi Bocconi University, Mediolan

Dyrektorki zwycięskiego Grafton Architects, Yvonne Farrell i Shelley McNamara mówią, że to największy projekt jaki podjęli. Ich celem było stworzenie budynku uniwersytetu na kształt miniaturowego miasta, gdzie sfera publiczna łączy się z resztą miasta, a kampus staje się oknem na Mediolan.


Grafton Architects, Luigi Bocconi University, Mediolan

Nagroda zbiera budynku ukończone w trakcie ostatnich 18 miesięcy. Wśród ocenianych obiektów znalazły się m.in. budynek straży pożarnej w Meksyku, O2 Arena w londyńskim Greenwich, Arlene Kogod Courtyard w the Smithsonian Institution w Waszyngtonie (Foster and Partners, nagroda za łączenie „nowego i starego”) czy Nord Park Cable Railway w austriackim Innsbrucku (Zaha Hadid, główna nagroda w kategorii transportu).


Foster and Partners, Arlene Kogod Courtyard w the Smithsonian Institution, Waszyngton


Zaha Hadid, Nord Park Cable Railway, Innsbruck

niedziela, 26 października 2008

Mediacje w Poznaniu

We wtorek byłyśmy z Zorką Wollny na projekcji jej filmów w Poznaniu (Festiwal Vivisesja). Następnego dnia postanowiłyśmy zabaczyć Biennale Mediations. Część wystaw była już zamknięta - np. niestety trafiłyśmy na demontaż Wojtka Bąkowskiego w Arsenale, ale udało się obejrzeć wystawę w Muzeum Narodowym.

Z rozmów z poznańskim środowiskiem sztukowym dowiedziałyśmy się, że projekt wywołuje kontrowersje. Przede wszystkim rozmawia się o sensowności tego biennale, o jego pozornym zaangażowaniu w dialog międzykulturowy.

Dość zabawne wydaje mi się, że poznańskie biennale skupiając się na "mediacji", czyli idealnie wpisując się w Rok Dialogu Międzykulturowego, jakim został ustanowiony 2008, nie dostało żadnego grantu z UE. Oczywiście, nie mogę być tego pewna, ale moim zdaniem kontekst biennale został ustawiony pod to rozdanie - jeśli tak, to porażka. I tak budżet imprezy był ładny - 2 miliony złotych, choć pojawiały się komentarze, że to było za dużo w stosunku do tego co zostało zaprezentowane.

Niemniej jednak kilka zdjęć niezłych prac z Muzeum Narodowego:


Laura Lancaster, Untitled, 2005, nie zdjęcia a malutkie akwarelki, świetne, bardzo malarsko potraktowane


Laura Lancaster, Untitled, 2005


XYZ Group, z serii Chromosome XY, 2005


Zorka Wollny i Jiri Cernicky


Niezawodny Zbigniew Libera i jego Marynarki, 2005, fragment pracy


Przypomina Malijkovica, ale w wersji ubogiej, Mrdjan Bajic, 11 Stupid Projects, 2007 - wymowna nazwa


Michelangelo Pistoletto, Wardrobe, w lustrze Jarosław Kozłowski


Günther Uecker, klasyka

Więcej informacji o Biennale na ich stronie tutaj.

Zabawny tekst o Biennale Mediations znalazłam na stornie poznańskiej Wyborczej - jego autorka pomyliła sobie Dennisa Oppenheima z Meret Oppenheim - tekst tutaj.

I Rzepa tutaj.

Ciekawe pod jakim hasłem wystartują za 2 lata?

Nie mogłam znaleźć żadnej sensownej recenzji, jeśli ktoś czytał proszę o info.

czwartek, 23 października 2008

Efekt Piotrusia Pana

W Whitney Museum of American Art oglądać można wystawę Alexander Calder: The Paris Years, 1926-1933.


zdjęcie pochodzi z The NY Times

Tym, którzy jej nie zobaczą polecam relację w NY Times. Świetne zdjęcia wczesnych prac zapowiadających Mobile i Stabile, ale utrzymane w zupełnie innej stylistyce. Jest w nich coś uroczo niewinnego, dziecięcego.


zdjęcie pochodzi z The NY Times

Calder nie miał artystycznych ambicji z powodu doświadczeń jego ojca, który jako rzeźbiarz borykał się z problemami finansowymi. Nie poszedł do szkoły artystycznej tylko do koledżu technicznego na New Jersey. Oczywiście tworzył od wczesnych lat życia. Po koledżu tworzył projekty dizajnerskich zabawek, rysował dla New Yorkera czy National Police Gazette.


zdjęcie pochodzi z The NY Times

W 1923 roku dołączył do Art Students League żeby studiować malarstwo. Dość nagle w 1926 wyjechał do Paryża, gdzie, z przerwami na wyjazdy do NYC, osiadł na 7 lat. Tam zaczął tworzyć rzeźby z drutów, np. portrety ze zdjęcia poniżej. Był to świetny materiał, tani, łatwy do kształtowania i jak pisze Holland Cotter były to niemal 3 wymiarowe rysunki robione tuszem.


zdjęcie pochodzi z The NY Times

Ta wystawa trochę przypomina odkrywanie na nowo Krasińskiego i jego surrealistycznych wątków we wczesnym okresie twórczości (zobacz wcześniejszy wpis).

Więcej na stronie NY Times, zdjęcia tutaj.

czwartek, 9 października 2008

"Ballady i Romanse" w Rastrze

"Ballady i romanse" - nowa, otwarta w sobotę wystawa w Rastrze - tu czytaj więcej

poniżej foto z wernisażu:

obraz Tomka Kowalskiego (fragment)
Tomek Kowalski - polowanie fotograficzne ;)


Dawid Radziszewski, Gosia Mleczko dyskutują o rzeźbach Olafa Brzeskiego (na 2 zdjęciach poniżej)




Rysunki Mulana i Tomka Kowalskiego (zdjęcia poniżej i powyżej)



Małgosia Charyło i Paulina Wrocławska


Zdjęcie pamiątkowe - dla was do ściągnięcia, tak jak obiecałam :)


Renata Bożek i Agata Bogacka


Łukasz Gorczyca i Zuzanna Wrońska (założycielka zespołu "Ballady i Romanse")



Michał Budny i Bartek Materka


Michał Kaczyński i Florent Tosin z Galerii Carlier&Gebauer


Paulina Wrocławska i Piotr Januszewicz



obraz Tomka Kowalskiego (fragment)

piątek, 3 października 2008

Truth w Toruniu i Puławach

Chciałam zaprezentować najnowsze realizacje wrocławskiego street artera działającego pod pseudonimem Truth.

Pierwsza praca Torunia została zamontowana/zabetonowana 12 września w związku z projektem Entopia, przy współpracy z galerią Wozownia.


Praca Trutha, Toruń, fot.Edyta Jezierska


Montaż nowe pracy Trutha, Toruń, fot.Edyta Jezierska

Druga, nielegalna realizcaja znajduje się w Puławach na największym targowisku - Manhattanie. Ciekawym dla mnie, może dość dalekim (nie wiem?), kontekstem dla tej pracy jest historia Sympozjum Artystów Plastyków i Naukowców (Zakłady Azotowe w Puławach, sierpnień 1966) i jego nawiązań do doświadczeń wynikających ze Spotkań Artystów i Naukowców w Osiekach oraz Biennale Form Przestrzennych w Elblągu.


Praca Trutha z Puław, fot.Edyta Jezierska


Praca Trutha z Puław, fot.Edyta Jezierska

Alicja Jodko pisała O ile większość z rozmaitych realizacji streeterów zdaje się pomnażać palimpsestyczny wielogłos ulicy, o tyle prace/gadżety Truth'a zdają się dyskretnie sabotować i wyciszać nieokiełznany żywioł degradacji i nawarstwień. Ni stąd ni zowąd na płaszczyźnie ściany czy na liszaju muru pojawia się narośl czystej geometrii, minimalistyczna kompozycja prostych form. Jest coś relaksującego w tej bezinteresowności, coś kojącego i odświeżającego w tej prostocie porastającej zdegenerowaną ruinę.

Truth pracuje z materiałem, który wykorzystywany jest we współczesnej reklamie ulicznej m.in. pcv, xps, pleksi. Ważnym czynnikiem jest fakt, że nie są to nowe tworzywa. Artysta w swoich realizacjach posługuje się recyclingiem, wykorzystuje to co miasto wypluwa. Materiały, które znajduje (zniszczone, popsute, stare) przetwarza i z powrotem osadza w przestrzeni miejskiej. Jego twory można nazywać grzybami miejskimi - piękną chorobą jaka opanowywuje budynki, mosty, specyficznymi naroślami, które powstały z oryginalnej tkanki miejskiej i po mutacji trafiły do niej z powrotem.

A poniżej kilka starszych prac Trutha, w tym realizacja z wystawy organizowanej przez mnie i Martynę Sztabę w Instytucie Historii Sztuki UJ w 2006 roku.


Truth na fasadzie Instytutu Historii Sztuki, fot. Małgorzata Mleczko


Truth na fasadzie Instytutu Historii Sztuki, fot. Małgorzata Mleczko





Więcej na strnonie www.truthtag.com